fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Unia chce suwerennej decyzji Londynu o brexicie

Boris Johnson
Bloomberg
Unia Europejska powiedziała władzom brytyjskim, by zdecydowały się ws. brexitu, zrzucając na Londyn odpowiedzialność za odblokowanie rozmów.

Sfrustrowana Unia i urażona W. Brytania wzywały się w ostatnich dniach do kompromisu chcąc uniknąć niszczącego zakończenia 5-letniego dramatu, który zwiększy szkody gospodarcze wywołane już przez pandemię.

- Czasu jest bardzo mało, a my jesteśmy gotowi negocjować 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu wszystkie tematy, prawne teksty. Zjednoczone Królestwo ma do podjęcia część decyzji i to jest jego wolny i suwerenny wybór — powiedział w Parlamencie Europejskim przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michel. Dodał, że brytyjska odpowiedź określi zakres jego dostępu do unijnego jednolitego rynku 450 mln konsumentów. — To jest tylko zdrowy rozsądek — powiedział.

Michel podkreślił, że 27 członków Unii jest już gotowych na nagłe rozstanie bez nowego porozumienia pozwalającego uniknąć ceł czy limitów ilościowych. — Brexit znaczy brexit — zwykła mówić premier Theresa May. Ale brexit oznacza też podjęcie decyzji o naszych przyszłych stosunkach — powiedział Michel i wymienił 3 sporne punkty w negocjacjach: zagwarantowane prawa połowów na wodach obu stron, gospodarczy fair play i uzgodnione sposoby rozwiązywania przyszłych sporów handlowych. — Nie potrzebujemy słów, potrzebujemy gwarancji — powiedział o zapewnieniu uczciwej konkurencji. — Czy nasi brytyjscy przyjaciele chcą ustalać pomoc publiczną i utrzymać wysokie normy medyczne?. Jeśli tak, to czemu nie chcą uznać ich? — cytuje go Reuter.

Michel zaapelował o „wiążący, niezależny arbitraż” dla szybkiego usuwania wypaczeń na rynku i dodał, że brytyjski projekt ustawy o rynku wewnętrznym, jeśli zostanie przyjęta, podważy wcześniejszą umowę o rozstaniu z Unią, wzmacniając jedynie stanowczość Unii, by zapewnić ścisłą kontrolę każdej nowej umowy.

Jego zdaniem, utrata dostępu do brytyjskich wód przysporzy „nadzwyczajnych strat” unijnemu sektorowi połowowemu i dlatego Unia stara się o przedłużenie status quo. — Ale Zjednoczone Królestwo chce dostępu do jednolitego rynku i jednocześnie być w stanie różnić się co do naszych norm i przepisów, kiedy mu tak odpowiada. Nie można zjeść ciastka i mieć go — powiedział.

Wcześniej negocjator Michel Barnier stwierdził na tym samym forum, że porozumienie „jest do osiągnięcia. Nasze drzwi są otwarte i pozostaną otwarte do ostatniego możliwie dnia. Ale do umowy potrzeba dwóch stron” — dodał.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Maros Sefcovic powiedział z kolei w Parlamencie Europejskim: — Niezależnie od tego,. czy jest umowa czy nie, porozumienie o wyjściu z Unii musi być respektowane. Naszym celem jest nadal porozumienie, które utoruje drogę nowym owocnym stosunkom Unii z W. Brytanią, ale nie za wszelką cenę.

Po rozmowie telefonicznej we wtorek 20 października M. Barniera z Davidem Frostem Londyn oświadczył, że nie ma zmian w jego stanowisku o rozmowach z Unią. — Lord Frost i Michel Barnier mieli konstruktywną dyskusję. Sytuacja pozostawała jak wczoraj, a oni będą w kontakcie — powiedział rzecznik biura premiera B. Johnsona.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA