fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Ciekawy portret inwestora

Adobe Stock
W ostatnich latach na giełdzie dominuje pesymizm. Dużo mówi się o odpływie inwestorów indywidualnych. Jednak wyniki ankiety „Parkietu" wskazują, że ta grupa radzi sobie dobrze.

Ponad połowa badanych zarobiła na akcjach i zakłada, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy główny indeks warszawskiej giełdy urośnie.

– Optymizm co do przyszłego kształtowania się sytuacji na rynku akcji jest spójny z ostatnimi odczytami indeksu nastroju inwestorów, który osiągnął w ostatni czwartek najwyższy poziom od ponad dwóch lat – podkreśla Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Drobni gracze mają w portfelu przeciętnie akcje kilku spółek. Chętnie stawiają na firmy wchodzące w skład WIG20, ale zapytani o preferencje branżowe wskazują na sektory, w których blue chips można policzyć na palcach jednej ręki. Niekwestionowanym hitem są producenci gier. Nic dziwnego, bo szybująca wycena czterech największych pod względem kapitalizacji studiów (CD Projekt, 11 bit studios, PlayWay i TSG) rozbudza wyobraźnię. Rzadziej jednak mówi się o tym, że większość z kilkudziesięciu producentów gier notowanych na warszawskim parkiecie w ostatnich kilkunastu miesiącach potaniała.

Duży potencjał zdaniem ankietowanych inwestorów mają też producenci leków, spółki biotechnologiczne oraz informatyczne.

– W większości dość racjonalne wydają się preferencje branżowe, wskazywane przez ankietowanych. Sektor gier, choć zróżnicowany i charakteryzujący się podwyższonym ryzykiem, dawał duże możliwości zarobku i wciąż można go uznać za perspektywiczny – ocenia Roman Przasnyski, analityk rynków finansowych. Wtóruje mu Cieślak.

– Niewątpliwie od lat,obok spółek z WIG20 do najpłynniejszych przedsiębiorstw zarówno na rynku NewConnect, jak i GPW należą nierzadko właśnie producenci gier, a co ważne, na wielu z nich można było sporo zarobić. Tym bardziej nie należy się dziwić, że ten kierunek inwestycji był dla inwestorów szczególnie interesujący – mówi wiceprezes SII.

W pierwszej piątce najciekawszych branż znalazły się też spółki paliwowe, które w ostatnich latach drożały, i energetyczne. Te ostatnie są jednak na drugim biegunie: dotknęła ich drastyczna przecena.

– Być może inwestorzy liczą na przełom, wynikający z niskich wycen spółek energetycznych, a być może to efekt nastawienia spekulacyjnego – zastanawia się Przasnyski.

Wśród inwestorów indywidualnych dominuje podejście długoterminowe. Niemal połowa twierdzi, że trzyma akcje kilka miesięcy, a jedna trzecia – że kilka lat. Gracze krótkoterminowi są w zdecydowanej mniejszości. W ten obraz dobrze wpisuje się kolejne pytanie dotyczące spółek dywidendowych. Odpowiedzi jasno wskazują, że inwestorom nie jest obojętne, czy firmy dzielą się z nimi zyskiem czy też nie. Dla spółek to ważna informacja: jeśli chcą utrzymać w akcjonariacie stabilną grupę inwestorów, to powinny mieć politykę dywidendową.

Inwestorzy najczęściej oceniają swoją wiedzę o giełdzie na czwórkę (w sześciostopniowej skali). O tym, jak ją podnieść na jeszcze wyższy poziom, i o tym, że drobni gracze są dla spółek ważni, będzie mowa podczas zbliżającego się Kongresu „Parkietu", który odbędzie się 25 listopada. Szczegóły na stronie parkiet.com/kongres

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA