fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Bruksela chce wzmocnić euro. Ma konkurować z dolarem

Bloomberg
Bruksela chce wzmocnienia roli swojej waluty i uodpornienia się w przyszłości na ewentualne amerykańskie sankcje.

UE cieszy się z inauguracji Joe Bidena i liczy na przyjazną współpracę z USA. Ale doświadczenie z kadencją Donalda Trumpa i ciągle ogromne poparcie dla niego sprawiają, że Unia przedstawia kolejne pomysły na zwiększenie swojej niezależności.

Teraz chce na poważnie zająć się budowaniem pozycji euro jako międzynarodowej waluty zdolnej w niektórych dziedzinach na równi konkurować z dolarem.

Euro i Zielony Ład

– Jesteśmy otwarci na globalną współpracę, biznes i handel, ale też gotowi do obrony naszych interesów, praw i wartości przed bezprawnymi atakami – powiedział Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Jego zdaniem, ogromne zainteresowanie inwestorów emisjami obligacji społecznych w ramach instrumentu EU SURE jest dobrym prognostykiem na przyszłość.

Niedługo na rynku pojawią się pierwsze obligacje służące finansowaniu funduszu odbudowy gospodarki po pandemii, wynoszącego w sumie 750 mld euro. UE stanie się jednym z największych emitentów długu na świecie. To pozwoli na zwiększenie udziału euro w aktywach utrzymywanych przez międzynarodowych inwestorów instytucjonalnych.

KE chce wzrostu udziału euro w handlu energią (to już dzieje się od kilku lat w kontraktach gazowych) i towarami, a także wprowadzenia cyfrowego euro. Nad tym projektem pracuje już Europejski Bank Centralny. Uważa on, że jest szansa, żeby dzięki Zielonemu Ładowi i ogromnym środkom finansowym na inwestycje z nim związane rynki finansowe UE stały się globalnym ośrodkiem ekologicznego finansowania.

Ponad połowa wszystkich światowych zielonych obligacji jest już nominowana w euro, co obejmuje również te emitowane przez podmioty spoza strefy euro. Będzie tego więcej, bo 30 proc. z 750 mld euro to będą zielone obligacje. UE chce też ułatwić tworzenie nominowanych w euro instrumentów pochodnych opartych na surowcach.

Obecnie 38 proc. światowego handlu jest rozliczane w euro, a 20 proc. światowych rezerw jest utrzymywanych w euro. Ta druga liczba nie zmieniła się w ostatnich latach, mimo że spadł udział dolara w rezerwach, z 70 do 60 proc. Wzrósł natomiast udział innych walut, w tym chińskiej, w rezerwach.

Strategiczna autonomia

Wzmocnienie międzynarodowej roli euro i budowa strategicznej autonomii Unii ma zabezpieczać w przyszłości na wypadek takich sytuacji, jakie miały miejsce np. w 2018 roku, przy okazji nieporozumień z USA. Waszyngton wycofał się z porozumienia z Iranem i wprowadził sankcje gospodarcze, obejmujące wykluczenie z rynku amerykańskiego wszystkich firm, które zdecydowałaby się na jakiekolwiek zaangażowanie w tym kraju.

To w praktyce uniemożliwiło UE współpracę gospodarczą z Iranem, bo Waszyngton zagroził zablokowaniem systemu SWIFT w USA. To zarejestrowany w Belgii międzynarodowy system wymiany informacji o transakcjach bankowych. Bruksela chce prawnego wzmocnienia unijnej solidarności w odpowiedzi na takie eksterytorialne sankcje. Proponuje finansowe i prawne wsparcie dla firm w ich procesach sądowych, gdyby stały się ofiarami takich sankcji.

Ale chce także wzmocnienia infrastruktury finansowej, która pozwoliłaby na transfer kontraktów finansowych denominowanych w euro lub innych unijnych walutach, a rozliczanych teraz poza UE, do kontrahentów centralnych zlokalizowanych w Unii.

Ponadto Komisja zbada sposoby zapewnienia nieprzerwanego przepływu podstawowych usług finansowych, w tym płatności, w odniesieniu do podmiotów unijnych lub osób objętych eksterytorialnym stosowaniem jednostronnych sankcji państw trzecich.

To wszystko nabiera pilnego charakteru po brexicie. Bo Londyn przestanie być centrum rozliczania kontraktów finansowych nominowanych w euro.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA