fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Stopy procentowe bez zmian

Bloomberg
Rada Polityki Pieniężnej na zakończonym w środę posiedzeniu utrzymała stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. I nie zanosi się na to, aby kolejnych co najmniej 18 jej posiedzeń zakończyło się inaczej.

Stopa referencyjna NBP od marca 2015 r. wynosi 1,5 proc. Ankietowani przez „Parkiet” ekonomiści byli jednomyślni w ocenie, że w kwietniu stopa ta się nie zmieni. Większość z nich zakłada, że polityka pieniężna pozostanie bez zmian co najmniej do końca 2020 r.

Wypowiedzi członków RPP podczas konferencji prasowej po posiedzeniu tego gremium, w szczególności zaś oceny prezesa NBP Adama Glapińskiego, wpisują się w te oczekiwania.

- Nie spodziewam się żadnego wzrostu inflacji. Nie ma takiego czynnika, który wywierałby taki wpływ. Z pewnością nie jest nim pakiet fiskalny, sytuacja na rynku pracy też jeszcze nie, a do tego w całej Europie i na świecie gaśnie koniunktura. To nie są warunki, w których może rosnąć inflacja - powiedział Glapiński.

W takich warunkach w jego ocenie RPP nie będzie musiała zmieniać stóp procentowych ani w tym, ani w przyszłym roku. - Wydaje mi się, że może się tak złożyć, że RPP w tej kadencji (kończy się w 2022 r. - red.) nie zazna wątpliwej satysfakcji podwyższania stóp procentowych - powiedział prezes NBP.

Obecny na konferencji prasowej Kamil Zubelewicz, który w RPP zalicza się do zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej, powiedział, że on i kilku innych członków tego gremium nie podziela oceny prezesa, wedle której pakiet fiskalny nie podbije wyraźnie inflacji. Według niego w perspektywie roku dynamika indeksu cen konsumpcyjnych dojdzie do celu NBP na poziomie 2,5 proc. rocznie.

Ale nawet wypowiedzi Zubelewicza nie brzmiały tak jastrzębio, jak przed posiedzeniem RPP. Jak bowiem dodał, nawet w 2020 r. inflacja będzie poniżej 3,5 proc., czyli górnej granicy pasma dopuszczalnych odchyleń od celu. Tłumaczył, że przed większym wzrostem inflacji może nas ochronić m.in. sytuacja na świecie (spowolnienie) oraz kształtowanie się cen ropy naftowej.

- W naszej ocenie RPP utrzyma dotychczasowy poziom stóp procentowych co najmniej do końca 2020 roku. Do ich podwyżek zniechęca globalne spowolnienie oraz złagodzenie nastawienia zarówno głównych banków centralnych, jak i tych w regionie. W dalszym horyzoncie, gdy wygasną inwestycje współfinansowane ze środków UE oraz impuls fiskalny, a zagrożenia dla wzrostu globalnego będą się utrzymywały, bardziej prawdopodobna jest obniżka stóp – napisał w komentarzu po konferencji RPP Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole, ocenił z kolei, że wydźwięk kwietniowego posiedzenia RPP nie przekreśla jego scenariusza, wedle którego do pierwszej podwyżki stóp procentowych w Polsce dojdzie w marcu 2020 r.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA