fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Kto uratuje SKOK Jaworzno

materiały prasowe
Bank Pocztowy wyjaśnia, że mimo złożenia wniosku do UOKiK nie przejął kasy spółdzielczej. KNF wydłużyła poszukiwanie chętnego do jej uratowania.

Od wiosny Komisja Nadzoru Finansowego szukała banku zainteresowanego uratowaniem SKOK Jaworzno, po tym jak żadna inna nie była w stanie tego zrobić. To nie tak mała kasa – koniec marca miała 373 mln zł aktywów i aż 44 mln zł ujemnych funduszy własnych oraz 406 mln zł depozytów. Problemy finansowe ma od dawna, na początku sierpnia 2016 r. KNF wprowadziła do niej zarządcę komisarycznego.

Sprawa rozstrzygnie się za parę dni

W lipcu okazało się, że jest zainteresowany przejęciem kasy i musiały podjąć decyzję do połowy października. Ale jeszcze pod koniec września Bank Pocztowy złożył do Urzędy Ochrony Konkurencji i Konsumentów wniosek o zgodę na przejęcie SKOK Jaworzno. Jak podano przyczyną koncentracji jest wsparcie przez Bank Pocztowy „działań stabilizujących system finansowy poprzez zabezpieczenie klientów SKOK Jaworzno przed ryzykami" związanymi z upadłością tej kasy, wynikającą z jej złego stanu ekonomicznego”. 

Bank Pocztowy informuje nas jednak, że ostatecznie nie przejął SKOK Jaworzno. - Po przeprowadzonej analizie zarząd banku w październiku 2018 r. podjął decyzję o odstąpieniu od uczestnictwa w procesie restrukturyzacji SKOK Jaworzno, uznając uczestnictwo w tej restrukturyzacji za niewłaściwe dla Banku Pocztowego – mówi Bartosz Trzciński, rzecznik Banku Pocztowego.

KNF informuje, że na wniosek banku zainteresowanego udziałem w procesie restrukturyzacji SKOK Jaworzno, przedłużyła termin na podjęcie decyzji w tej sprawie. Nowy to 17 grudnia 2018 r. – do tego momentu bank musi zająć ostateczne stanowisko przez bank w przedmiotowej sprawie.

Będzie kolejny problem?

Jednak do tej pory nie napłynęła informacja, aby któryś z banków dołączył do grona zainteresowanych przejęciem SKOK Jaworzno. Czy Pocztowy rozważa powrót do tego procesu? - Nie jest to tematem rozważań banku – zaznacza Trzciński. KNF odpowiada, że z uwagi na ustawową tajemnicę zawodową nie jest uprawniona do przekazywania szczegółowych informacji na temat toczących się postępowań administracyjnych.

Jeśli nie znajdzie się żaden bank, który mógłby przejąć tę kasę, najprawdopodobniej może podzielić ona los wielu innych. Od objęcia przez KNF nadzoru nad sektorem jesienią 2012 r. liczba kas zmniejszyła się o 22, w tym 11 upadło, dziewięć zostało przejętych przez banki, jedna kasa została przejęta przez inną, a dwie połączyły się.

Ostatnio upadłości było jednak zdecydowanie mniej, bo do ratowania kas angażowano właśnie banki. W maju okazało się, że BGŻ BNP Paribas przejmie upadający SKOK Rafineria (143 mln zł aktywów) a jesienią, że Millennium uratuje SKOK Piast (187 mln zł aktywów i 202 mln zł depozytów).

Sytuacja sektora kas spółdzielczych jest słaba i systematycznie ubywa kas. Od 2014 r. problemy SKOK kosztowały Bankowy Fundusz Gwarancyjny już 4,44 mld zł. Poza tym fundusz udzielił bankom wsparcia na przejęcie pięciu kas w postaci dotacji wartych 458 mln zł.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA