fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Orson Bean zginął potrącony przez samochód

Youtube
Aktor Orson Bean zmarł w piątek wieczorem po tym, jak został potrącony na przejściu dla pieszych w Los Angeles. Miał 91 lat.

Aktor przechodził przez Venice Boulevard ok godz. 19:35, kiedy „kierowca samochodu jadącego w stronę zachodnią nie zauważył go i lekko potrącił" - powiedział kapitan policji w Los Angeles Brian Wendling.

Drugi kierowca, który „był rozproszony przez ludzi próbujących go spowolnić”, uderzył aktora, tym razem, niestety śmiertelnie - powiedział Wendling.

Orson Bean zginął zaledwie kilka kroków od Venice Resident Theatre. Jego żona od 27 lat, aktorka Alley Mills,  była wtedy w teatrze.

Jeden z kierowców, który prawdopodobnie uderzył w aktora, próbował mu pomóc. Obaj kierowcy pozostali na miejscu. Sprawa jest traktowana jako nieszczęśliwy wypadek.

Po ukończeniu szkoły Bean służył w wojsku przebywając w Japonii. Po odbyciu służby wojskowej studiował aktorstwo w Herbert Berghof Studio. Występował jako komik w klubach nocnych i teatrach nowojorskich. W  1954 roku  zadebiutował na Broadwayu.  W latach 50. znalazł się na czarnej liście Hollywood ze względu na swoje otwarcie liberalne poglądy polityczne.

Orson Bean osiągnął szczyt kariery aktorskiej w latach 60. i 70. i często pojawiał się na małym ekranie. Swoje najbardziej znane role telewizyjne zagrał w serialach "Doktor Quinn", "Napisała: Morderstwo", „Strefa Mroku”, „Gotowe na wszystko" oraz „Grace & Frankie”.

Jedną z jego ostatnich ról filmowych był ocalały z Holokaustu w filmie „The Equalizer 2” w 2018 roku.

Ostatnio Bean występował u boku żony w sztuce w teatrze w Santa Monica.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA