fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Polański: To Weinstein zniszczył moją reputację. Z zazdrości

AFP
W wywiadzie dla "Paris Match" Roman Polański twierdzi, że to amerykański producent Harvey Weinstein zrujnował jego reputację. Nagłośnił sprawę gwałtu sprzed wówczas 26 lat, by Polański nie dostał Oscara za "Pianistę".

Reżyser twierdzi, że w 2003 roku Harvey Weinstein "zorganizował" ponowne ujawnienie gwałtu na 13-letniej dziewczynie. Jeden z pracowników producenta publicznie nazwał go wtedy "gwałcicielem dziecka".

Do molestowania seksualnego 13-letniej wówczas Samanthy Gailey (później Geimer) miało dojść w 1977 roku. Polański został aresztowany i oskarżony m.in. o gwałt i podanie nieletniej narkotyku.

Po odbyciu zaleconych przez sąd 42-dniowych badań psychiatrycznych uciekł z USA do Francji. Do dziś w Stanach Zjednoczonych ciąży na nim oskarżenie i groźba procesu.

W wywiadzie dla "Paris Match" Polański twierdzi, że w 2003 roku sprawę tę ponownie wyciągnął na światło dzienne Harvey Weinstein. Stało się to w roku, w którym o Oscara walczył "Pianista" Polańskiego, film, który miał już na koncie dwie nagrody BAFTA.

- Weinstein, który był producentem dwóch nominowanych do Oscara filmów, rozpoczął kampanię, która miała wyeliminować z kandydatów do Oscara "Pianistę" - twierdzi Polański.

Jego zdaniem paradoksem jest fakt, że "Pianista" nie otrzymał wówczas nagrody dla najlepszego filmu, która jest nagrodą dla producenta, ale Polański zdobył wówczas Oscara dla najlepszego reżysera.

Sam Weinstein z kolei jest oskarżany przez kilkadziesiąt kobiet o gwałty i molestowanie seksualne. Udowodniono mu 2 takie przypadki. Został aresztowany, ale zwolniono go za milionową kaucją. Według ostatnich informacji prawdopodobnie nie wyląduje w więzieniu, bo najprawdopodobniej jego prawnicy zawrą z poszkodowanymi ugodę o wartości 25 mln dolarów. Do każdej z poszkodowanych ma trafić kwota 500 tys. Od aferą z Weinsteinem rozpoczęła się ogólnoświatowa akcja #MeToo, ktora ujawniła skalę przestępstw seksualnych w show-biznesie.

W tym samym wywiadzie Polański skarżył się, że od lat trwa na niego nagonka i robi się z niego "potwora".

Ma to związek z kolejnym oskarżeniem, tym razem przez francuską fotograf Valentine Monnier, która w wywiadzie dla "Le Parisien" oskarżyła go o pobicie i gwałt w 1975 roku.

Źródło: The Independent
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA