fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Cannes 2019: Elton John podbił Cannes

AFP
To ma być przebój tegorocznego lata. A na razie Elton John i Taron Egerton zelektryzowali publiczność podczas canneńskiej premiery „Rocketmana”.

Pokazywany poza konkursem film Dextera Fletchera jest opowieścią biograficzną, ale twórcy koncentrują się na tym czasie, gdy Elton John robił wielką karierę pnąc się na szczyt showbusinessu, a jednocześnie spadał na dno coraz bardziej pogrążając się w narkotykowym nałogu. Film skończy się zanim piosenkarz spotka miłość swego życia Davida Furnisha, nie ma tu również przyjaźni z Lady Dianą. Jest trudna historia „narodzin gwiazdy”, ale też człowieka. I muzyka.

Amerykańskie przeboje nie budzą zwykle w Cannes tak wielkiego zainteresowania jak nowy film Almodovara czy Jarmuscha, ale „Rocketman” przykuł uwagę krytyków. Pojawiły się recenzje filmu w najpoważniejszych pismach. Peter Bradshaw dał mu w „Guardianie” trzy gwiazdki, pisząc: „Rocketman” to uczciwy i pełen serca hołd dla muzyki i publicznego wizerunku Eltona Johna, ale człowiek się Fletcherowi wymknął”. Recenzent „Variety” twierdzi, że na pytanie, za co kochamy Eltona Johna, reżyser odpowiada: za przeciwsłoneczne okulary, za cekiny i oczywiście za piosenki.

Uproszczona biografia? Nie ulega wątpliwości, choć Fletcher pokazuje również trudne momenty w karierze. Ale w końcu to ma być przebój. Jak film o Queen „Bohemian Rhapsody”, który zarobił ponad 900 mln dolarów. A przecież ambitne dzieło Todda Haynesa o Bobie Dylanie „I Am Not Here” przyniosło z kin zaledwie 12 mln.

Poza tym topowi krytycy muszą powybrzydzać. A po premierze canneńskiej rozległy się gromkie brawa, po czym nastąpiła kilkuminutowa owacja na stojąco. Zachwycony Elton John, który zresztą był współproducentem filmu, dał nieoczekiwany koncert. Zaczął go piosenką „I am Still Standing”, do której muzyczny teledysk nagrywał właśnie w Cannes w 1983 roku. A do wykonania „Rocket Mana” zaprosił Tarona Egertona, który zagrał go w filmie i sam zaśpiewał jego piosenki Panowie zresztą wyraźnie się zaprzyjaźnili. Elton John, gdy zobaczył go na ekranie w swoich słynnych butach, napisał: „Nie zauważyłem, że to jest Taron. Myślałem, że to ja. To chyba największy komplement, jaki mogę powiedzieć”.

— Pracowaliśmy ciężko. Nie chcieliśmy zrobić typowego biopiku – mówił w Cannes Egerton. – Piosenki nie pojawiają się w chronologicznym porządku, wprowadziliśmy też na ekran trochę fantazji — powiedział Egerton.

Na przyjęciu po premierze aktor popłakał się ze wzruszenia, a Fletcher stwierdził, że czuje się powalony wspaniałym przyjęciem filmu. Eltonowi Johnowi towarzyszył mąż – kanadyjski producent i reżyser David Furnish.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA