fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Barbara Hollender poleca nowości na DVD

materiały
Dwa filmy o kobietach: „Maria Skłodowska-Curie” i „Aquarius”. Dzieli je wszystko. Czas i miejsce, w jakim żyją, zawody, zainteresowania. Łączy to, co najważniejsze: poczucie niezależności i własnej wartości. W obu koncert gry dają aktorki: Karolina Gruszka i Sonia Braga.

Maria Skłodowska-Curie, reż. Marie Noelle

Wyd: Kino Świat

Rok 1903. Maria Skłodowska, razem z mężem Pierre'em Curie i Henrim Becquerelem dostaje nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za badania nad promieniotwórczością. Rok 1911 – już sama, odbiera w Sztokholmie nagrodę Nobla z chemii za odkrycie polonu i radu. W takich właśnie ramach zamyka film Marie Noelle.

Reżyserka opowiada o osobie wyprzedzającej swoją epokę. O piekielnie inteligentnej badaczce z niespokojnym, analitycznym umysłem, która w skromnej pracowni wyodrębniając rad i polon dokonała jednego z najważniejszych odkryć stulecia. Ale też o żonie, która musi przeżyć tragiczną śmierć męża i o matce wychowującej potem samotnie dwie córki. Ale przede wszystkim o pełnej pasji kobiecie, która nie zgadza się na wyznaczanie jej granic, chce czuć się wolna w każdej dziedzinie życia. O jej miłości do męża, ale też o romansie z żonatym mężczyzną, za który zapłaciła wysoką cenę.

To również film o przebijaniu się kobiety przez męski świat. Dwukrotna laureatka Narody Nobla nie była buńczuczną feministką. Nie upominała się o niczyje prawa. Po prostu chciała żyć pełnią życia, kochać, rozwijać się, pracować.

Świetne zdjęcia portretujące świat z początku XX wieku zrobił Michał Englert, ale nie byłoby tego filmu bez Karoliny Gruszki. To aktorka, która zawłaszcza ekran, absolutnie fascynująca. Jako Maria Skłodowska-Curie jest zdeterminowana i silna, ale też w pewien sposób krucha. Uwspółcześnia swoją bohaterkę, daje jej własną wrażliwość, sprawia, że staje się widzowi bliska.

Film Noelle jest chwilami zbyt „gładki”, może za mało w nim cierpienia, ale mimo pewnego niedosytu dobrze, że ktoś tę słynną, jak mówiła Noelle „znaną nieznaną” Polkę przypomniał. Zasługiwała na to.

Aquarius, reż. Kleber Mendonca Filho

Wyd. Aurora

Clara jest wdową, matką, babką, a przede wszystkim kobietą z charakterem. Była krytykiem muzycznym, pracowała dla poważnej gazety, jej zdanie się liczyło. Dziś żyje wśród wspomnień, dawnych przyzwyczajeń, starych winylowych płyt. I daje sobie prawo do takiego życia. Jest ostatnią lokatorką w starym domu. Inni zostali dawno eksmitowani przez koncern, który w tym miejscu, w nadmorskim mieście Recife, planuje zbudować luksusowy apartamentowiec. Jednak Clara nie chce opuścić mieszkania, które kiedyś dostała od ciotki. Wbrew naciskom i szantażom deweloperów tkwi w swoim świecie, w pustym bloku.

Reżyser Kleber Mendonca Filho pokazuje współczesną Brazylię, świat będący we władaniu korporacji. Przede wszystkim jednak bez sentymentalizmu opowiada historię kobiety, przedstawicielki wymierającego gatunku inteligencji. Oglądamy ją w różnych sytuacjach – w czasie spaceru po plaży, spotkań z rodziną. Rejestruje jej tęsknotę za seksem, o której Clara opowiada przyjaciółce bez żadnego zawstydzenia, to dla niej naturalne. A wreszcie sam seks – z młodym chłopakiem. Filho kreśli portret człowieka, który pozwala sobie na bycie sobą, na oryginalność, na wyróżnianie się z otoczenia. I nie zamierza za swój styl życia przepraszać.
Świetną kreację tworzy Sonia Braga. Aktorka ta latach siedemdziesiątych zdobyła międzynarodową sławę jako bohaterka serialu „Gabriela”, stając się symbolem seksu i wolności, ale była znakomita w „Pocałunku kobiety pająka”. Za tę rolę dostała nominację do Oscara. „Aquarius” to jej wielki powrót na duży ekran. Razem z Mendozą przypomina, że piękna życia nie budują wyłącznie nowe apartamentowce, bo dla naszego poczucia tożsamości ważna jest również przeszłość: stary dom, winylowe płyty i starzejąca się kobieta ze swoimi wspomnieniami.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA