fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Filary rozwoju

Ekonomiści, o których pamiętają na świecie

Władysław Grabski (1874–1938), ekonomista, dwukrotny premier II RP, autor reformy walutowej.
materiały
Kalecki, Lange, Grabski na trwałe zapisali się wśród twórców myśli ekonomicznej lub praktyków skutecznie realizujących politykę gospodarczą.

Polska to jedyny kraj w Unii Europejskiej, który w minionym ćwierćwieczu ani razu nie doświadczył recesji. To zresztą rzadkie także w skali globalnej. Na świecie Polska jest też chwalona za bardzo stabilny sektor finansowy.

Wydaje się więc, że jesteśmy dobrym kandydatem na eksportera myśli ekonomicznej, która po globalnym kryzysie finansowym cierpi na niedostatek powszechnie akceptowanych autorytetów. Niestety, z przyczyn historycznych, w Polsce nie ma dziś szeroko znanych na świecie ekonomistów. Nie zawsze tak jednak było. W historii myśli ekonomicznej zapisało się wielu Polaków.

Tak jak przewidział Kalecki

Do polskich ekonomistów, którzy wciąż są czytani na świecie, należy choćby zmarły w 1970 r. Michał Kalecki. W 2013 r. noblista w dziedzinie ekonomii, Paul Krugman, zauważył w jednym z komentarzy na portalu „New York Times", że „dyskurs dotyczący polityki gospodarczej po 2008 r. przebiega dokładnie tak, jak przewidział Kalecki". Nawiązał do „Politycznych aspektów pełnego zatrudnienia", jednego z najbardziej znanych esejów Kaleckiego.

Ekonomista wyjaśnia tam, dlaczego ludzie biznesu sprzeciwiają się zwiększaniu wydatków publicznych w celu zmniejszenia bezrobocia, choć wydaje się to sprzeczne z ich interesami. Otóż przedsiębiorcy rozumieją, że jeśli rządowi nie pozwoli się bezpośrednio pobudzać gospodarki, będzie to musiał robić za pośrednictwem sektora prywatnego. To zaś daje „kapitanom przemysłu" władzę. Mogą skutecznie opierać się wszelkim pomysłom rządu, które są dla nich niekorzystne, np. podwyżkom podatków. Przedsiębiorcy argumentują wówczas, że powoduje to „niepewność", która tłumi aktywność firm, w szczególności inwestycje tworzące miejsca pracy.

„Polityczne aspekty pełnego zatrudnienia" zostały opublikowane w 1943 r. Zawierały m.in. elementy psychologii charakterystyczne dla ekonomii behawioralnej, modnego dziś nurtu podważającego – przyjęte często dla uproszczenia – założenia teorii z głównego nurtu ekonomii (takie jak to, że podmioty gospodarcze są w pełni racjonalne).

„Wedle większości współczesnych teorii ekonomicznych kluczowe decyzje ekonomiczne podejmują gospodarstwa domowe, a nie firmy, co jest ewidentną nieprawdą. Ten sposób myślenia o firmie, który (Kalecki – red.) proponował, rzuca lepsze światło na bolączki współczesnego świata: wzrost bezrobocia i spadek jakości zatrudnienia, fiasko keynesizmu i gospodarczą niestabilność, która podkopuje poczucie bezpieczeństwa wszystkich klas społecznych" – powiedział w jednym z wywiadów Jan Toporowski, brytyjski ekonomista polskiego pochodzenia, autor intelektualnej biografii Kaleckiego.

Wspomniany keynesizm to teoria Johna Maynarda Keynesa, jednego z najsłynniejszych i najbardziej wpływowych ekonomistów w historii. Wedle tej teorii gra popytu i podaży za pośrednictwem cen – w tym płac – nie jest w stanie zapewnić gospodarce równowagi, charakteryzującej się pełnym wykorzystaniem mocy produkcyjnych i pełnym zatrudnieniem. Dlatego rolę stabilizatora koniunktury musi wziąć na siebie rząd, zwiększając wydatki publiczne wtedy, gdy ogranicza je sektor prywatny, i zmniejszając je w czasie, gdy prywatny popyt dynamicznie rośnie.

Z szansą na ekonomicznego Nobla

Michał Kalecki podobne wnioski zawarł w pracy „Próba teorii koniunktury" wydanej w 1933 r., trzy lata przed najwybitniejszym dziełem Keynesa „Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza". Jan Toporowski tłumaczy, że polski ekonomista, choć w latach 40. był wykładowcą prestiżowych uczelni brytyjskich, a potem ekspertem ONZ, nie miał szans zostać twarzą nowego nurtu ekonomii zamiast lorda Keynesa, doskonale ustosunkowanego przedstawiciela brytyjskiej elity. Szkodziło mu też to, że w USA uchodził za komunistę, a jego powrót do Polski w połowie lat 50. i podjęcie pracy w instytucjach publicznych ten wizerunek zdawały się potwierdzać.

Zdaniem Jana Toporowskiego, Kalecki rzeczywiście był zagorzałym krytykiem kapitalizmu, bo uważał ten system za wadliwy, ale nie był komunistą. Potwierdza to prof. Jerzy Osiatyński, jeden z uczniów Kaleckiego, dziś członek Rady Polityki Pieniężnej. Jak mówi, jego mentor nie był zainteresowany ideologicznymi sporami, tylko rozwiązywaniem konkretnych problemów.

Rozważania tego ekonomisty, jedynego Polaka, który miał realną szansę na Nagrodę Nobla w tej dziedzinie, są też aktualne w odniesieniu do polityki pieniężnej. Jak tłumaczy Jan Toporowski, Michał Kalecki uważał, że funkcji stabilizatora koniunktury nie mogą pełnić banki centralne. Polityka pieniężna jest pochodną cyklu koniunkturalnego, a nie instrumentem pozwalającym tym cyklem zarządzać.

Taki pogląd prezentuje dziś np. Ben Bernanke, były przewodniczący Rezerwy Federalnej. Krytykom polityki Fedu podczas kryzysu finansowego Bernanke tłumaczył, że bank centralny powinien dostosować stopę procentową do tzw. stopy naturalnej.

Debata w cieniu żelaznej kurtyny

W bibliografii większości podręczników historii myśli ekonomicznej znajdziemy również nazwisko innego Polaka, Oskara Langego. Jak twierdzi prof. Andrzej K. Koźmiński, „w latach 50. i 60. XX wieku był on chyba najczęściej cytowanym ekonomistą na świecie".

Jego popularność wynikała z faktu, że był przedstawicielem nurtu ekonomii socjalistycznej w okresie, gdy w niektórych krajach rozważano ją jako alternatywę dla ekonomii kapitalistycznej.

Mark Blaug w swojej „Teorii ekonomii w ujęciu restrospektywnym" wskazuje, że Lange jako bodajże jedyny stworzył teorię socjalizmu, w odróżnieniu od koncepcji, która miała wielu autorów. Dowodził, że w centralnie sterowanej gospodarce, w której nie występuje prywatna własność i w efekcie rzeczywista konkurencja, mogą mimo to istnieć rynkowe ceny, pozwalające równoważyć popyt z podażą.

Ponadto Oskar Lange, który w czasie II wojny światowej wykładał w Stanach Zjednoczonych, na Zachodzie ceniony był również jako ekonometryk.

Rola państwa w gospodarce

Oprócz ekonomistów–teoretyków w Polsce nie brakowało też cenionych praktyków polityki gospodarczej. Jednym z nich jest Władysław Grabski, dwukrotny premier II Rzeczypospolitej, często nazywany ojcem polskiego złotego. Był bowiem autorem reformy walutowej, na mocy której polską markę w 1924 r. zastąpił złoty.

Grabski był też twórcą Banku Polskiego, prekursora NBP, oraz autorem skutecznie zrealizowanego planu walki z hiperinflacją, jaka pojawiła się w II Rzeczypospolitej niedługo po odzyskaniu niepodległości.

Władysław Grabski, choć był zwolennikiem własności prywatnej, zdawał sobie sprawę, że – zwłaszcza w odbudowującej się po wojnie gospodarce – państwo musi przejąć wiodącą rolę w niektórych branżach. Za jego rządów rozpoczęto m.in. budowę portu w Gdyni.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA