fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energetyka

Ciepło z odpadów ogrzeje polskie domy i fabryki

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powstają w całej Europie. W Polsce ten biznes dopiero się rozkręca
shutterstock
Kolejne spółki ciepłownicze decydują się na inwestycje w spalanie śmieci. To sposób na ustabilizowanie cen ciepła oraz zmniejszenie emisji zanieczyszczeń.

W Tarnowie powstanie instalacja produkująca prąd i ciepło z opadów komunalnych. Warta blisko 200 mln zł inwestycja to inicjatywa miasta i Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Jej realizacja umożliwi miejskiej spółce rozpoczęcie procesu transformacji energetycznej. Wcześniej szczegóły uruchomienia spalarni odpadów z odzyskiem energii w Bełchatowie przedstawiła Polska Grupa Energetyczna.

Jak podkreślają eksperci, składowane dzisiaj odpady mogłyby, dzięki budowie kolejnych instalacji ich termicznego przekształcania, zostać wykorzystane do produkcji energii, znikając ze składowisk, które zajmują coraz większe powierzchnie.

Niższe koszty

Tarnowska instalacja będzie mogła przetwarzać rocznie 40 tys. ton odpadów komunalnych nienadających się do recyklingu. Wyprodukowane ciepło zostanie w całości zagospodarowane w miejskiej sieci ciepłowniczej, także w okresie letnim. Natomiast energia elektryczna zostanie przesłana do lokalnej sieci dystrybucyjnej. Pozwoli to MPEC Tarnów stać się efektywnym systemem ciepłowniczym, co otworzy drogę do pozyskiwania pieniędzy z funduszy unijnych na rozbudowę i dalszą transformację.

– Inwestycja będzie też istotnym orężem w walce z niską emisją. Redukcja zużycia paliw kopalnych i emisji zanieczyszczeń w Tarnowie pozwoli na stabilizację cen ciepła systemowego, które dziś windują rosnące ceny węgla i koszty uprawnień do emisji CO2 – przekonuje Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Spalarnia śmieci powstanie też w sąsiedztwie należącej do PGE bełchatowskiej elektrowni na węgiel brunatny i będzie wytwarzać prąd i ciepło dla mieszkańców Bełchatowa. Koszt inwestycji szacowany jest na 700 mln zł. Instalacja powinna ruszyć w 2024 r. Podobny obiekt PGE uruchomiła już w Rzeszowie.

Po takie rozwiązania sięga też przemysł. Spalarnię odpadów na terenie fabryki w Janikowie chce mieć chemiczna grupa Ciech, która w ten sposób zaopatrywać będzie zakład w parę technologiczną. Spółka podpisała już w tej sprawie list intencyjny z niemieckim EEW Energy from Wast i polskim Budimeksem. Ciech liczy na uruchomienie instalacji w połowie 2026 r. Chemiczna grupa spodziewa się, że pomoże jej to obniżyć ceny energii cieplnej, kluczowego składnika przy produkcji sody i soli, oraz zredukować emisje CO2.

Raczkujący biznes

Pozyskiwanie ciepła z odpadów to technologia, która zyskuje na popularności w Europie, ale u nas dopiero raczkuje. W Niemczech jest już ok. 100 takich instalacji, a w Wielkiej Brytanii ponad 40. W naszym kraju funkcjonuje obecnie dziewięć spalarni, natomiast kolejne trzy są w budowie.

Jak wynika z raportu Instytutu Projektów i Analiz, przygotowanego dla Fortum, istniejące w Polsce zakłady termicznej przeróbki odpadów posiadają zdolność przerobową ponad 1 mln ton, co stanowi jedynie około 10 proc. łącznej produkcji odpadów komunalnych. Fortum podkreśla, że gospodarki obiegu zamkniętego nie można wdrażać wszędzie tak samo. Dlatego elektrociepłownia tej spółki w Zabrzu ma możliwość współspalania węgla i paliwa pochodzącego z odpadów. – Oczywiste jest to, że nie każdą rzecz da się bez końca naprawiać i przetwarzać. Z odpadów, które nie nadają się do ponownego przetworzenia, możemy jednak wyprodukować paliwo i odzyskać z niego energię, którą następnie wykorzystamy do ogrzania czy oświetlenia naszych domów – zaznacza Jacek Ławrecki, dyrektor Fortum ds. komunikacji na Polskę i Kraje Bałtyckie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA