fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energetyka

Poseł PiS: Podwyżki cen prądu nie takie dotkliwe, więcej zarabiamy

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Podwyżki cen prądu nie są dokuczliwe, bo coraz więcej zarabiamy. Rekompensaty nie są potrzebne - twierdzi poseł PiS Krzysztof Tchórzewski.

Były minister energii powiedział w rozmowie w Radio Nowy Świat, że podwyżki cen prądu są rekompensowane wysokimi zarobkami i pożywkami pensji Polaków.

- Wszystko po trochu drożeje. Ale ważne, żeby wraz z tym wzrostem rosły nasze dochody. A one rosną - powiedział w rozmowie poseł PiS. Zapytany o kwestię rekompensat za wyższe ceny prądu stwierdził, że "trudno się do tego odnieść". - Rekompensaty powinny być wtedy, kiedy cena energii zaczęłaby rosnąć w koszyku dochodów. Natomiast dzisiaj mamy wyraźne podniesienie stopy życiowej nas wszystkich obywateli w Polsce - powiedział były minister energii.

Tymczasem Piotr Naimski, wiceminister i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, zapowiedział, że prąd drożeje i będzie drożeć co najmniej do 2030 roku.

Według wyliczeń ministra Naimskiego prąd podrożał o około 10 proc., czyli średnio 8 zł miesięcznie. Według niego powodem podwyżek jest system wprowadzony przez Unię Europejską w związku ze zmianami klimatycznymi. Musimy dopłacać wyprodukowanej energii koszt emisji dwutlenku węgla.

Wprowadzenie powszechnych rekompensat za rosnące ceny prądu już w grudniu 2019 roku obiecywał wicepremier Jacek Sasin. Na razie jednak rząd nie zamierza ich wprowadzać a Ministerstwo Klimatu i Środowiska wycofało projekt ustawy, ponieważ "uznano, że potrzebne jest wypracowanie systemowego rozwiązania o horyzoncie wieloletnim, skoncentrowanego na potrzebach najbardziej wrażliwych odbiorców energii elektrycznej". Co wskazuje na to, ze dopłaty dostaną tylko niektórzy odbiorcy energii elektrycznej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA