WIG20 rozpoczął wtorkową sesję od zwyżki o 1,2proc. Do 1947 pkt i była najsilniejszym indeksem na Starym Kontynencie. Jest to nowy szczyt trwającego od pięciu tygodni rajdu i jednocześnie najwyższy poziom od 22 kwietnia.

Wzrosty w Japonii i Stanach Zjednoczonych oraz wczorajsze dobre dane o polskiej produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej były czynnikami sprzyjającymi zielonemu otwarciu wtorkowych notowań na WIG20. Aż 17 spółek z portfela tego indeksu było na plusie, przy czym najmocniej zyskiwał segment energetyczny: Energa, PGNiG i Enea. Na czerwono świeciły natomiast spółki paliwowe i surowcowe: PKN Orlen, Lotos i KGHM. Wartość obrotów po pierwszych 15 minutach handlu sięgnęła niespełna 40 mln zł.

Z technicznego punktu widzenia poranny skok WIG20 do 1939 pkt to obiecujący sygnał. Notowania wybiły się bowiem z kilku-sesyjnej konsolidacji, co otwiera bykom drogę przynajmniej do 1950 pkt. Taki powinien być też cel dzisiejszej sesji – zdobyć ten okrągły pułap. Wsparciem pozostaje natomiast 1900 pkt, które od dwóch tygodni stanowi silną barierę.

Indeks średnich i małych spółek rozpoczęły wtorek nieco słabiej niż WIG20. Indeks mWIG40 rósł o 0,2 proc. do 4198 pkt. Wskaźnik walczy więc o powrót nad wsparcie 4200 pkt. Indeks sWIG80 natomiast spadał o 0,1 proc. do 14050 pkt.

Dzisiejsze kalendarium jest puste, więc wiele zależeć będzie od nastrojów na europejskich parkietach, a później od otwarcia notowań na Wall Street. Poranek na Starym Kontynencie był obiecujący, bowiem większość indeksów była na plusie.