fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Odpady komunalne – niewykorzystany potencjał

AdobeStock
Przede wszystkim odpady to nic innego jak surowce. W ciągu roku w śmieciach pojawia się ok. 2,5 mln ton odpadów opakowaniowych.

Znaczną ich część można poddać odzyskowi i przetworzeniu, czyli recyklingowi, a następnie wykorzystać zamiast surowców pierwotnych, takich jak drewno do produkcji papieru czy ropa naftowa do produkcji tworzyw sztucznych.

Według Komisji Europejskiej recykling jest przyszłością dla biznesu w Europie, bo pozwoli zmniejszyć uzależnienie od importowanych surowców, wymusi wprowadzenie nowych modeli biznesowych, obniży presję człowieka na środowisko i wykreuje nowe miejsca pracy. Komisja wskazuje, że zmniejszenie o 20 proc. zapotrzebowania na surowce spowoduje wzrost gospodarki na poziomie ok. 3 proc. PKB.

Nowe dyrektywy oznaczają głębokie zmiany

Komisja Europejska, widząc korzyści płynące z recyklingu, przygotowała rewizję przepisów regulujących gospodarkę odpadami, czyli dyrektyw odpadowych, które wejdą w życie na początku 2018 r. Te przepisy to ogromne wyzwanie dla polskiego systemu gospodarki odpadami, bo oprócz wyznaczenia wysokich celów recyklingu dla odpadów komunalnych wskazują, że przedsiębiorcy powinni ponosić większą odpowiedzialność za to, co robią z odpadami. Obejmuje to również odpowiedzialność finansową.

Żeby pokazać skalę wyzwania, trzeba wiedzieć, że dziś w Polsce poddaje się recyklingowi 26 proc. odpadów komunalnych, a przyjęty przez Polskę cel w tym zakresie na 2020 r. wynosi aż 50 proc. Do tego należy dodać, że na horyzoncie są już nowe cele wskazane przez KE, tj. 65-proc. poziom recyklingu odpadów komunalnych w roku 2030. Oznacza to konieczność gwałtownego skoku ilości odpadów poddanych recyklingowi na poziomie 10 punktów procentowych rok do roku, przynajmniej w perspektywie do 2020 r. Tymczasem dynamika wzrostu recyklingu r./r. jest na poziomie 0,7 pkt proc. Oznacza to, że bez głębokich zmian systemowych mamy nikłe szanse, żeby wypełnić wymogi unijne.

 

Obecny system nie działa dobrze

Wysokie cele to niejedyny ból głowy dla biznesu i samorządów, które będą je musiały realizować. Głównym kłopotem jest to, że funkcjonują w niezwykle trudnej rzeczywistości. Dzisiejszy system jest dramatycznie niedofinansowany i nieefektywny. Nie tworzy on synergii pomiędzy gospodarką odpadami opakowaniowymi a odpadami komunalnymi i nie kreuje związku między faktycznymi kosztami przetwarzania odpadów opakowaniowych a kosztami ponoszonymi przez biznes, który te odpady kreuje. Oprócz tego system jest nieszczelny i bardzo nieprzejrzysty.

Wszystkie te kwestie będą musiały być poprawione zgodnie z nowymi regulacjami UE. Przedsiębiorcy będą więcej płacić za gospodarkę odpadami i są gotowi te koszty ponieść. W zamian oczekują efektywnego, stabilnego i transparentnego systemu ze skutecznym monitoringiem. Chcą też, żeby prace nad zmianami systemu rozpoczęły się jak najszybciej i były prowadzone w ramach szerokiego dialogu rządu z biznesem i samorządami. Jedynie taki sposób prac nad nowym systemem pozwoli osiągnąć Polsce nowe cele w zakresie recyklingu, a przedsiębiorcom i w efekcie konsumentom optymalizację ponoszonych kosztów.

Odpady to dla zwykłego konsumenta śmieci, ale dla biznesu są pieniędzmi – oszczędzanymi na zakupach surowców pierwotnych, zarabianymi na sprzedaży surowców wtórnych, ale też pieniędzmi zainwestowanymi w efektywny system zarządzania odpadami. Za chwilę rząd rozpocznie prace nad wdrażaniem nowych przepisów UE. W zależności od tego, jaki ma pomysł na ich implementację, w Polsce będziemy zarabiać na odpadach lub tonąć w śmieciach. Aktywne uczestnictwo przedsiębiorców w tym procesie przygotowywania nowego systemu znacząco podniesie szanse na zbudowanie go w sposób spójny i wykorzystanie szans, które niesie ze sobą recykling. Warto się więc nad tym pochylić.

Agata Staniewska, CEC Government Relations

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA