fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Diagnostyka i terapie

Borelioza szaleje. 20 tysięcy nowych przypadków

Adobe Stock
20 614 przypadków boreliozy zanotowano w 2019 roku, wynika z informacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w Polsce. 10 lat temu notowano zaledwie 4 tysiące zachorowań. Skąd ten wzrost?

Borelioza to choroba odkleszczowa. Do zakażenia krętkami Borelii dochodzi po ok. 24 godzinach od ugryzienia przez zainfekowanego kleszcza.

Jak powiedział w rozmowie z MedOnetem Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego, najwięcej zachorowań obserwuje się w województwach wschodniej Polski: warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim, aż po małopolskie i opolskie. W tych województwach notuje się zwykle większą liczbę zachorowań niż wynosi średnia krajowa. Ma to związek z faktem, że na tamtych terenach jest najwięcej miejsc sprzyjających bytowaniu kleszczy. Pajęczaki można spotkać w lasach, parkach miejskich, na łąkach i pasach zieleni, czyli wszędzie tam, gdzie występują ich naturalni żywiciele.

Duży wzrost zachorowań na boreliozę w ostatnim dziesięcioleciu ma dwie zasadnicze przyczyny. Po pierwsze, ze względu na łagodne zimy kleszcze coraz krócej zimują i wcześnie zaczynają żerować i wciąż wzrasta liczba kleszczy zarażonych boreliozą. Po drugie, rośnie świadomość lekarzy i samych pacjentów na temat tej choroby, więc jest ona coraz częściej brana pod uwagę i rozpoznawana przy stawianiu diagnozy - pisze Onet.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA