fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

W niemieckim przemyśle nie widać poprawy

Pixabay
Koniunktura w niemieckiej gospodarce nieco się w kwietniu poprawiła, ale wciąż balansuje ona na granicy recesji. A sektor przemysłowy tkwi w zapaści.

Taki obraz sytuacji gospodarczej nad Renem maluje wstępny odczyt PMI, wskaźnika koniunktury bazującego na ankiecie wśród menedżerów przedsiębiorstw.

Zbiorczy PMI, obejmujący sektor usługowy i przemysłowy, wzrósł w kwietniu do 52,1 pkt, z 51,4 pkt w marcu. Każdy odczyt tego wskaźnika powyżej 50 pkt oznacza, że gospodarka rozwija się w ujęciu miesiąc do miesiąca, a dystans od tej granicy stanowi miarę tempa rozwoju. W marcu PMI był najniżej od niemal sześciu lat i pomimo kwietniowej zwyżki wciąż wskazuje, że największa gospodarka strefy euro rozwija się niemrawo.

- Szeroki obraz sektora prywatnego w Niemczech niewiele się zmienił. Solidny wzrost aktywności w gospodarce usługowym kompensuje związaną z eksportem słabość przemysłu wytwórczego – skomentował Phil Smith, ekonomista z firmy IHS Markit, która oblicza wskaźniki PMI.

Gospodarka Niemiec rozwija się obecnie niemal wyłącznie dzięki sektorowi usługowemu. W tym sektorze wskaźnik aktywności PMI wzrósł w kwietniu do najwyższego od siedmiu miesięcy poziomu 55,6 pkt, z 55,4 pkt w marcu.

PMI w niemieckim przemyśle zanotował nawet większą zwyżkę, ale utrzymał się wyraźnie poniżej 50 pkt, co wskazuje na recesję w tym sektorze. Wyniósł 44,5 pkt, w porównaniu do 44,1 pkt w marcu.

Ankietowane przez HIS Markit firmy odpowiadają na pytania dotyczące m.in. tego, jak w ciągu miesiąca zmieniła się ich produkcja, wartość zamówień, zatrudnienie itp. Kwietniowa ankieta sugeruje, że niemieccy producenci nadal borykają się ze słabnącym popytem zza granicy. W ostatniej dekadzie zamówienia eksportowe tylko raz malały szybciej, niż w kwietniu. Dotyka to przede wszystkim firm motoryzacyjnych, ale też tych, które eksportują do Wielkiej Brytanii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA