fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Recesja jest w Niemczech jest już przesądzona

AFP
Niemiecka gospodarka skurczy się w tym roku o 1,5 proc. To optymistyczny scenariusz instytutu Ifo. W scenariuszu pesymistycznym spadek PKB sięgnie 6 proc.

Nowe prognozy dla niemieckiej gospodarki przedstawił w czwartek także inny niemiecki ośrodek analityczny, IfW. Według niego należy oczekiwać w tym roku spadku PKB Niemiec o co najmniej 4,5 proc., ale możliwe jest też jego załamanie o 9 proc.

Dla porównania, w 2009 r., w trakcie globalnej recesji, gospodarka Niemiec skurczyła się o 5,7 proc., bardziej niż większość innych rozwiniętych gospodarek. Wynika to z dużej zależności Niemiec od koniunktury w globalnym handlu.

W grudniu, gdy ekonomiści z Ifo poprzednio aktualizowali swoje prognozy, zakładali, że gospodarka Niemiec w tym roku urośnie o 1,1 proc. Podkreślają jednak, że ich nowe prognozy to w zasadzie spekulacje.

„Nie ma w historii porównywalnych wydarzeń, na podstawie których moglibyśmy wytyczać możliwe ścieżki rozwoju obecnego kryzysu. Nie ma też zbyt wielu bieżących danych, które pozwoliłyby ocenić gospodarcze konsekwencje epidemii koronawirusa" – powiedział w czwartek Timo Wollmershauser, dyrektor ds. prognozowania w monachijskim ośrodku badawczym.

„Niepewność towarzysząca naszym prognozom jest bardzo duża. Nikt nie wie, jak na gospodarkę wpłyną ograniczenia, które mają na celu powstrzymanie epidemii. Ostateczny wynik będzie zależał od tego, czy będą wprowadzane kolejne takie ograniczenia, a także od tego, jak postępowały będą inne kraje" – tłumaczył z kolei Clemens Fuest, prezes Ifo.

O tym, jak mocno epidemia koronawirusa uderzy w nadreńską gospodarkę, zdaje się świadczyć opublikowany także w czwartek indeks Ifo, który mierzy koniunkturę na podstawie ankiety wśród przedsiębiorstw.

W marcu, jak wstępnie oszacował monachijski instytut, wskaźnik ten załamał się z 96 pkt w lutym do najniższego od sierpnia 2009 r. poziomu 87,7 pkt w marcu. To jego największa zniżka od 1991 r.

Co istotne, Ifo prowadził badania wśród firm od 2 do 18 marca. „Słabość tego wskaźnika odzwierciedla więc głównie załamanie koniunktury w Chinach i początkową fazę epidemii koronawirusa w Europie. Cios, jaki gospodarce Niemiec wymierzyły zaburzenia w kraju, będzie widoczny dopiero w danych z II kwartału" – skomentował Claus Vistesen, główny ekonomista ds. strefy euro w firmie analitycznej Pantheon Macroeconomics.

Indeks monachijskiego instytutu odzwierciedla ocenę bieżącej sytuacji przedsiębiorstw oraz ich oczekiwania na najbliższą przyszłość. W marcu spadek pierwszej z tych składowych był relatywnie mały: z 99 pkt do 93,8 pkt. Druga składowa tąpnęła jednak dramatycznie: z 93,2 do 82 pkt.

W sektorze przemysłowym wskaźnik Ifo zmalał do -17,2 pkt, z -1,5 pkt w lutym. Składowa tego wskaźnika wyrażająca oczekiwania firm na przyszłość tąpnęła najbardziej w 70-letniej historii badań. Nastroje załamały się też jednak w usługach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA