fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Szalone zakończenie roku. Produkcja przemysłowa mocno zaskoczyła

Produkcja Przemysłowa
Adobe Stock
Produkcja sprzedana przemysłu podskoczyła w grudniu o ponad 11 proc. rok do roku. W ostatniej dekadzie tylko raz wzrosła bardziej. To sugeruje, że spadek PKB Polski w IV kwartale był niewielki pomimo drugiej fali pandemii COVID-19.

Jak podał w poniedziałek GUS, produkcja sprzedana polskiego przemysłu (licząc w cenach stałych) była w grudniu o 11,2 proc. wyższa niż rok wcześniej. Większą zwyżkę produkcji GUS odnotował poprzednio w październiku 2017 r., a wcześniej w grudniu 2010 r.

Był to już szósty z rzędu wzrost produkcji w ujęciu rok do roku. Ekonomiści zdawali sobie sprawę z tego, że koniec roku był dla sektora przemysłowego udany. W ankiecie „Rzeczpospolitej” przeciętnie jednak szacowali, że produkcja wzrosła o 8,3 proc. rok do roku, po 5,4 proc. w listopadzie.

Bardzo dobre wyniki przemysłu to częściowo efekt korzystnego układu kalendarza. Grudzień w 2020 r. liczył o jeden dzień roboczy więcej niż w 2019 r., ale w listopadzie było podobnie. Mimo to po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja przemysłowa w grudniu zwiększyła się aż o 7,1 proc. rok do roku (0,5 proc. wobec listopada), najbardziej od marca 2019 r., po wzroście o 3,5 proc. w listopadzie (1,2 proc. wobec października).

Już w październiku produkcja sprzedana przemysłu osiągnęła najwyższy poziom w historii. Na koniec 2020 r., jak wyliczyli ekonomiści z PKO BP, była już o niemal 3 proc. większa niż wybuchem pandemii.

Z kolei ekonomiści z Pekao zwrócili uwagę na to, że cały IV kwartał okazał się dla polskiego przemysłu nadzwyczaj udany. Produkcja zwiększyła się o 4,7 proc. w stosunku do poprzedniego kwartał. Tylko jeden kwartał we współczesnej historii był pod tym względem lepszy.

Kołem zamachowym całego sektora przemysłowego jest przetwórstwo, gdzie produkcja wzrosła w grudniu o 12,8 proc. rok do roku, po 7,2 proc. w listopadzie (w ujęciu nieodsezonowanym). Świadczy to o silnym popycie zagranicznym na wyroby polskiego przemysłu, tym bardziej, że największe zwyżki produkcji odnotowały ponownie branże z największym udziałem eksportu w sprzedaży.

- Polskiemu przemysłowi sprzyja dobra koniunktura w Azji  i relatywnie dobra sytuacja przemysłu w Niemczech (PKB w Chinach w IV kw. 2020 r. wzrósł o 6,5 proc. rok do roku, a w całym 2020 r. o 2,3 proc.) . Produkcji w Polsce sprzyja także przesunięcie popytu z niedostępnych usług na dobra trwałego użytku. W grudniu dodatkowo zadziałał efekt niskiej bazy odniesienia z grudnia 2019 r. i korzystny układ dni roboczych – skomentował Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Produkcja komputerów oraz wyrobów elektronicznych i optycznych wzrosła w grudniu o 39,3 proc. rok do roku (po 15,5 proc. w listopadzie), produkcja urządzeń elektrycznych o 39,1 proc. (24,5 proc. w listopadzie), produkcja wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych o 24,8 proc. (12 proc. w listopadzie), a produkcja mebli o 20,4 proc. (6,3 proc. miesiąc wcześniej).

Do urządzeń elektrycznych zaliczany jest polski hit eksportowy z ostatnich miesięcy: baterie i akumulatory. Benecki szacuje, że tylko ten dział wzniósł około 2,5 pkt proc. do rocznego tempa wzrostu produkcji przemysłowej.

Inaczej niż w poprzednich miesiącach, na wyniki przemysłu ogółem pozytywny wpływ miało wydobycie węgla i innych surowców. W tym przypadku produkcja wzrosła w grudniu o 9,7 proc. rok do roku, po zniżce o 3,4 proc. w listopadzie i o 5,2 proc. w październiku.

Z piątkowych danych GUS wynika, że w grudniu lepiej, niż oczekiwali ekonomiści, radziły sobie również sektory budowlany i handlowy. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 3,4 proc. rok do roku, po zniżce o niemal 5 proc. w listopadzie, a sprzedaż detaliczna (w cenach stałych) zmalała o 0,8 proc., po spadku o ponad 5 proc. miesiąc wcześniej.

Zaskakująco dobra koniunktura w grudniu sprawiła, że cały IV kwartał był prawdopodobnie dla polskiej gospodarki bardziej udany, niż zakładali dotąd ekonomiści.

- Dane o produkcji przemysłowej wskazują, że aktywność w przemyśle w grudniu charakteryzowała się wysoką odpornością na wprowadzone w listopadzie i rozszerzone w grudniu obostrzenia w związku z nasilającą się pandemią COVID-19. Biorąc pod uwagę lepsze od oczekiwań dane z przemysłu, jak również pozytywny wydźwięk grudniowych danych dotyczących rynku pracy i budownictwa, zrewidowaliśmy w górę naszą prognozę dynamiki PKB w IV kw. 2020 r. do -1,8 proc. rok do roku – napisał w komentarzu po poniedziałkowej publikacji GUS Krystian Jaworski, ekonomista z Credit Agricole Bank Polska. Dotąd analitycy z tego zespołu oczekiwali, że w ostatnim kwartale 2020 r. PKB spadnie o 4,2 proc. rok do roku. Podobne były przeciętne szacunki ekonomistów.

- W IV kwartale 2020 r. liczba zachorowań na Covid-19 była wielokrotnie większa niż wiosną, ale nasz indeks zamrożenia gospodarki wskazuje, że restrykcje związane z drugą falą epidemii były w Polsce o 25-50 proc. mniej uciążliwe niż wiosną. Dodatkowo wzrosła odporność gospodarki na kolejne ograniczenia. Szacujemy, że w IV kwartale spadek PKB w ujęciu kwartał do kwartału wyniósł tylko ok. 10 proc. spadku z II kwartału 2020 r. Dane z końca roku pokazują, że gospodarka szybko dostosowuje się do nowych warunków działania – tłumaczy Benecki.

Według ekonomistów z ING BSK w IV kwartale PKB Polski zmalał o 2,5-2,8 proc. rok do roku. Podobny był spadek aktywności ekonomicznej w całym 2020 r. (2,8 proc.). To oznaczałoby, że pierwsza od początku lat 90. XX r. recesja w Polsce była o niemal połowę płytsza niż można było obawiać się jeszcze wiosną.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA