fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

W Polsce już prawie pełny lockdown

Minister zdrowia Adam Niedzielski
Jeśli obostrzenia nie będą przestrzegane, już w grudniu może dojść nawet do 400 czy 600 tys. zachorowań – twierdzi minister zdrowia Adam Niedzielski
Fot. Adam Guz/KPRM
Jesteśmy o krok od narodowej kwarantanny – podkreśla rząd. I zamyka galerie handlowe, wprowadza limity w sklepach i kościołach, zamyka szkoły.

Rząd mówi wprost, że sytuacja epidemiczna kraju jest poważna. I wprowadza kolejne ostre reżimy sanitarne, zapowiadając równocześnie, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, zostanie wprowadzony lockdown.

– Jeżeli liczba przekroczy 70–75 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców, zostanie wprowadzona narodowa kwarantanna – poinformował podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Obecnie liczba zakażonych wynosi powyżej 50 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców, dlatego też rząd włączy kolejny „bezpiecznik".

Ale może być jeszcze gorzej. Jak tłumaczył minister zdrowia Adam Niedzielski, w optymistycznym scenariuszu można się spodziewać zatrzymania zachorowań na poziomie 25–30 tys. dziennie. – Mamy też negatywne scenariusze. Jeden z nich wskazuje, że przy nieprzestrzeganiu obostrzeń w grudniu może dojść nawet do 400 czy 600 tys. zachorowań – tłumaczył szef resortu zdrowia.

W środę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 24 692 nowych zakażeniach. Zmarły 373 osoby.

Zdalna szkoła

Rząd zdecydował o przedłużeniu do 29 listopada nauki zdalnej w klasach powyżej 4. szkoły podstawowej i w szkołach średnich. Dodatkowo zdecydowano o przeniesieniu na system zdalny klas 1–3 szkoły podstawowej. – Podajemy na razie tę datę, ale być może będziemy musieli ją przesunąć. Na wsparcie pracy nauczycieli przeznaczamy również dodatkowy bon w wysokości 500 złotych na zakup akcesoriów do pracy zdalnej – mówił premier.

Zamknięcie wszystkich oddziałów w szkole wydawało się nieuniknione. Już od pewnego czasu minister zdrowia zwracał uwagę, że szkoły są „rozsadnikiem wirusa". Niemal codziennie pojawiają się także informacje o zmarłych na Covid-19 nauczycielach.

W środę stołeczny ratusz poinformował, że od 1 września mamy już 839 zakażonych nauczycieli. 1240 przebywa aktualnie na kwarantannie, z czego 320 świadczy pracę zdalną. Na zwolnieniach lekarskich jest w tej chwili ponad 2,2 tys. pedagogów.

Ministerstwo Edukacji Narodowej, które monitoruje sytuację w całej Polsce, poinformowało w środę, że zarówno w trybie mieszanym, jak i zdalnym działa po 2,6 proc. podstawówek.

Zamknięte sklepy i instytucje kultury

W dalszym ciągu otwarte pozostają żłobki i przedszkola. Minister rodziny Marlena Maląg przypomniała, że zostaje przywrócony zasiłek dla rodziców, którzy z powodu zamknięcia placówki nie mają z kim zostawić w domu dzieci. Przysługuje on jednak tylko tym, których dziecko ma nie więcej niż osiem lat.

Rząd zdecydował się także na ograniczenia w handlu. W mniejszych sklepach, do 100 mkw., będzie mogła przebywać jedna osoba na 10 mkw. Z kolei w sklepach powyżej 100 mkw. pozostaje jedna osoba na 15 mkw. Zamknięte zostaną także sklepy w galeriach handlowych z wyjątkiem spożywczych, aptek i drogerii. Czynne będą także punkty usługowe, sklepy oferujące artykuły remontowo-budowlane, artykuły dla zwierząt i kioski z prasą.

Ograniczenia dotkną wszystkich placówek kultury – teatrów, kin, muzeów, galerii, wszystkich instytucji, które świadczą usługi kulturalne. – Chcemy zmniejszyć ruch społeczny – tłumaczył premier.

Nieczynne będą także hotele. Będą one jednak dostępne dla osób podróżujących służbowo.

W kościołach do 29 listopada obowiązywać będzie limit jedna osoba na 15 mkw. Nowe zmiany nie obejmują jednak branży beauty. Nadal będzie można korzystać z usług fryzjerów czy kosmetyczek.

Szpitale na krawędzi

Mateusz Morawiecki podkreślił, że wprowadzone obostrzenia mają poprawić sytuację w służbie zdrowia, która jest już na krawędzi. – Następnym krokiem jest tylko całkowity lockdown, czyli zamknięcie handlu, usług i części zakładów pracy – mówił premier.

– Gdy dojdzie do znacznego zwiększenia liczby zachorowań, liczba chorych przekroczy możliwości systemu ochrony zdrowia, a śmiertelność może dojść do 10 proc. – podkreślał członek Rządowej Rady Medycznej ds. Epidemiologicznych prof. Andrzej Horban. Obecnie wolnych jest około 30 procent łóżek w szpitalach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA