fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Andrzej Sośnierz: Rządzący bagatelizują epidemię

Fotorzepa, Robert Gardziński
Jeśli wydajemy na wiele rzeczy, jak 500+, bon turystyczny itd. miliardy złotych, to nie stać nas na badania nad szczepionką? – pyta Andrzej Sośnierz, poseł PiS, członek Porozumienia.

Czy tak dużej liczby zakażeń koronawirusem można było uniknąć?

Można było to przewidzieć i tego uniknąć. To, co prowadzimy, to nie walka, tylko biedne reagowanie. Od początku epidemii nie nauczyliśmy się wyłapywać tych, którzy wirusa rozsiewają. Najbardziej smuci, gdy wykazujemy dobrą odporność na naukę i doświadczenie. Wystarczy spojrzeć na województwo śląskie, które było liderem zakażeń, a po szerokiej akcji intensywnego testowania województwo to jest na czwartym, piątym miejscu w Polsce. Tego typu działania pozwalają zmniejszyć liczbę zakażeń. Doświadczenie zarówno ze Śląska, jak i innych krajów powinno być wystarczającym powodem do zmiany.

Przez spory w Zjednoczonej Prawicy walka z pandemią zeszła na dalszy plan?

Zdrowie ma wpływ na wszystko, a jemu poświęca się najmniej uwagi. To jest katastrofalne. Epidemia zbiegła się z wyborami, a teraz z rekonstrukcją rządu i w związku z tym próbuje się ją albo bagatelizować, albo mówić, że jej nie ma. Słuchając rządzących, można odnieść wrażenie, że jest doskonale – sukces za sukcesem, najlepszy minister świata, epidemii już nie ma. Życie biegnie swoją drogą i weryfikuje te piękne słowa.

Może Jarosław Kaczyński powinien stanąć na czele komitetu nadzorującego Ministerstwo Zdrowia, a nie resorty siłowe?

Silne kierownictwo walki z epidemią jest potrzebne. To powinien być co najmniej fachowiec od organizacji opieki zdrowotnej. Zwykły polityk, szeroko ogarniający różne sprawy, ale niebędący fachowcem, może mieć z tym problem. Nie rekomendowałbym Jarosława Kaczyńskiego do walki z epidemią. On ma inne zadania do spełnienia.

Czy po zmianie ministra zdrowia walka z pandemią okazała się skuteczniejsza?

Jeśli ma być walka z epidemią, to należy podjąć populacyjne, szerokie działania innego typu. A pan minister mówi, że wzmacnia sanepid, bo kupuje im komputery. W sanepidzie brakuje przede wszystkim ludzi. Należy stworzyć wielką kadrę urzędniczą na podstawie krótkich umów o pracę, bo walka z epidemią może trwać kilka miesięcy i później te etaty nie będą potrzebne. Decyzja o testowaniu osób objawowych jest błędna i nie wiem, czemu ma służyć, bo większość zakażonych jest bezobjawowa. O wielu przypadkach nie wiemy. Epidemia nie słucha polityków, nie poddaje się manipulacjom i trzeba podejść do niej realnie.

Ilu realnie jest zakażonych w Polsce?

Przez parę miesięcy epidemii z wirusem zetknęło się 300–400 tysięcy osób, Tylko liczba zgonów jest obiektywnie pokazywana i z niej można wywnioskować, ilu jest realnie zakażonych. Osoby bezobjawowe do tej pory zarażają.

Centrum Biologii Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu przygotowuje szczepionkę na koronawirusa, ale brakuje im środków.

Byłoby dobrze mieć szczepionkę. Cały świat nad tym pracuje i ten, kto będzie pierwszy, osiągnie także ogromny sukces finansowy. Jeśli wydajemy na wiele rzeczy, jak 500+, bon turystyczny itd. miliardy złotych, to nie stać nas na badania nad szczepionką?

—współpraca Joanna Leśnicka

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA