fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Prof. Andrzej M. Fal: Razem przeciwko koronawirusowi

Prof. Andrzej M. Fal
Rzeczpospolita, Robert Gardziński
Nie opisywaliśmy jeszcze wirusa o tak niszczycielskim działaniu, ale dajemy radę – mówi prof. Andrzej M. Fal, pulmonolog.

Materiał powstał we współpracy z ADAMED

Trzecia fala Covid-19 zbiera o wiele bardziej śmiertelne żniwo niż poprzednie. Mimo to specjaliści z optymizmem patrzą w przyszłość.

Mimo że w dalszym ciągu bardzo wielu z nas choruje i niestety wielu umiera, to trochę nauczyliśmy się tego wirusa. Nie jest on już niewiadomą, której należy się bać. Mamy wreszcie działanie proaktywne – szczepionki i możliwość uodpornienia się i przełamania zaklętego łańcucha pandemii. To może nieść optymizm, tak jak zdjęcia i filmy z Izraela czy z miejsc w USA, gdzie zaszczepionych zostało już szczególnie wiele osób. Wyjątkowo istotna jest odporność populacyjna, która sprawia, że pewne rzeczy, o których my już zapomnieliśmy – jak wyjście na spacer, do restauracji czy baru – będą mogły wrócić. Ten optymizm chcemy przełożyć na II Międzynarodową Konferencję Adamedu „Światowa medycyna w codziennej praktyce Covid-19 – aktualny stan wiedzy i implikacje kliniczne w praktyce lekarskiej". Chcemy w niej również zawrzeć troskę na przyszłość, bo ta pandemia, jak każda w historii, przy dużych stratach, i ludzkich, i ekonomicznych, na pewno się skończy.

Po pandemii zostaną też olbrzymie szkody zdrowotne. I to nie tylko w postaci powikłań i konsekwencji Covid-19, czyli np. nowych zespołów chorobowych. Pamiętajmy, że są ludzie, którzy przez rok nie byli u lekarza, bo po prostu się bali, i ich stan zdrowia istotnie się pogorszył. To wszystko, in gremio, nazywamy długiem zdrowotnym. Ekonomiści wyceniają ten dług.

Mówi się, że dług zdrowotny koronawirusa dotknie szczególnie kardiologii, pulmonologii czy neurologii.

Zdecydowanie. Główne powikłania koronawirusa należą, według naszej wiedzy, do kilku specjalności medycznych. To niewątpliwie pulmonologia, bo pamiętajmy, że ten wirus jest przede wszystkim pulmotropowy, tzn. powoduje zakażenie tkanki płucnej, a potem, u wielu procent pacjentów, zwłóknienie płuc. Atakuje układ krążenia i serce, powodując zarówno zmiany zapalne, jak i wtórne zmiany włókniste. Atakuje także układ nerwowy – centralny, jak również zakończenia obwodowe, nerki. Właściwie trudno znaleźć układ czy narząd w organizmie człowieka, którego ten wirus nie atakuje. Jest pod tym względem wyjątkowy – nie opisywaliśmy jeszcze wirusa o tak wszechstronnym niszczycielskim działaniu.

Jakim przejawom długu zdrowotnego poświęcona będzie konferencja?

Spotykamy się w gronie, które reprezentuje dziewięć krajów, różnorodnych zarówno pod względem społecznym, geograficznym, jak i klimatycznym, i może się okazać, że spodziewanym efektem zdrowotnym dla każdego z tych krajów będzie co innego. Każdy kraj ma swobodę przedstawienia przez wykładowców, którzy będą go reprezentować, tych jednostek chorobowych czy grup schorzeń, które uznane zostaną za największą negatywną spuściznę covidu.

A jak jest w przypadku Polski? Czy już dziś możemy powiedzieć, że wybija się jakaś konkretna jednostka chorobowa?

Zdecydowanie w Polsce na czele mamy pulmonologię i kardiologię, może ze względu na to, że powikłania z tych dwóch układów są najszybciej zauważalne przez samego pacjenta, nawet bez dodatkowych badań. To duszność, nadmierne zmęczenie, ograniczenie akceptacji czy tolerancji wysiłku fizycznego. Dosyć zauważalne są również zaburzenia i powikłania na pograniczu neurologii i psychiatrii – istotnym problemem zaczynają być bezsenność, zespoły zmęczeniowe.

Ostatnio ukazało się zarządzenie dotyczące rehabilitacji postcovidowej. Czy takie zarządzenie odpowiada potrzebom pacjentów, którzy wychodzą choćby z pańskiego oddziału?

Pojawienie się takiego zarządzenia jest krokiem w dobrą stronę, choć nie mogło a priori odpowiadać wszystkim potrzebom, których dopiero na bieżąco się uczymy. Świetnie, że pojawiło się coś w rodzaju pilotażu poradni, do których zgłosić się może każdy pacjent zaniepokojony objawami po przebyciu Covid-19. Oczywiście, możemy powiedzieć, że wszyscy specjaliści są dostępni w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, ale jeżeli wyobrazimy sobie, że pacjent nie bardzo wiedzący, dlaczego się źle czuje, zdoła zapisać się do poradni do alergologa, pulmonologa, kardiologa, neurologa i psychiatry, to może nie dożyć wszystkich tych pięciu wizyt. Pomysł skumulowania wszystkich specjalistów dla wygody pacjenta i szybkości diagnozy jest bardzo dobry.

W szczycie III fali trudno o optymizm, a obrazki z Izraela wydają się mało realne. Czy jeszcze kiedyś zdejmiemy maseczki i będziemy chodzić do restauracji?

Jest to realne, choć nieszybko, bo SARS-CoV-2 i jego kolejne warianty nie tak prędko znikną z naszego świata. Jeżeli będziemy zaszczepieni, co być może będzie wymagało kolejnych dawek szczepionki czy kolejnych zmodyfikowanych szczepionek na nowe warianty koronawirusa, będziemy mogli w dużej mierze wrócić do normalności życia. Jeżeli jednak zechcemy do niej wrócić zbyt szybko – postanowimy, że od dzisiaj nie nosimy maseczek, nie unikamy kontaktu i tłoczymy się, jak tylko to się uda, to taka quasi-normalność w tej chwili może znacznie odwlec normalność w przyszłości.

Jakie jest przesłanie konferencji?

To przesłanie optymistyczne. Przeszliśmy najcięższe i idziemy ku lepszemu, choć nie wiemy jeszcze, jak jest daleko. We shall overcome. Jakkolwiek wirus nie zraniłby nas jako wspólnoty międzynarodowej, to udowodniliśmy, że trzymanie się razem w takich momentach pomaga. Dajemy radę!

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA