fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Prof. Krzysztof Pyrć: Skuteczność szczepionki obniży się

Krzysztof Pyrć
Prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog
rtv.rp.pl
Brytyjski wariant wirusa jest już w Polsce. Konkrety poznamy za dwa tygodnie – mówi prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog.

Czy w Polsce mamy możliwość sekwencjonowania wirusa tak, aby poznać, z jakim typem mamy do czynienia?

Taką możliwość mamy już od kilku lat. Na wiosnę zeszłego roku nasz zespół w Małopolskim Centrum Biotechniki Uniwersytetu Jagiellońskiego rozpoczął wspólnie z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładem Higieny i z firmą Diagnostyka analizę zmienności i ewolucji wirusa. Jednak nie była to akcja zorganizowana na poziomie kraju.

Dowiemy się, jakie warianty wirusa mamy już w Polsce?

Teraz – pod egidą Rady Medycznej przy Prezesie Rady Ministrów RP, wspólnie z prof. Andrzejem Horbanem – ruszamy z sekwencjonowaniem próbek uwzględniających nowe warianty wirusa. Jest duża szansa, że w Polsce krążą już warianty opisywane w innych krajach jako potencjalnie niebezpieczne.

Rozpoczęły się również szczepienia, co może wymusić szybszą ewolucję wirusa. Chcemy w sposób systemowy monitorować, jak patogen zmienia się w czasie. Główne zmartwienie całego świata to warianty, które mogą uciekać naszemu układowi immunologicznemu, powodując reinfekcje u ozdrowieńców, jak również chorobę u osób zaszczepionych. Należy jednak pamiętać, że równie ważne są monitorowanie i modyfikacja testów diagnostycznych. Jeżeli tego nie zrobimy, z czasem przestaną one działać i wszystkie wyniki będą negatywne.

W Krakowie zabraliśmy się już za sekwencjonowanie pierwszych próbek. Docelowo chcemy stworzyć otwarte konsorcjum, do którego będą mogły włączyć się inne jednostki naukowe czy nawet komercyjne, które chcą uczestniczyć w monitorowaniu zmienności wirusa w czasie.

Jak to ma wyglądać?

Najważniejsze to wiedzieć, jak wirus zmienia się w swojej masie, a nie jaki wariant występuje w konkretnej grupie. Ważne, aby analizować próbki reprezentujące różne regiony kraju. Jednak oprócz ogólnego skriningu możliwa będzie również szybka analiza wariantów w przypadku pojawienia się nagle ogniska epidemicznego w danym regionie kraju. Będzie można szybko stwierdzić, czy ma to podłoże genetyczne.

Ile na świecie – według pana wiedzy – jest wariantów wirusa ?

Trudno mówić o konkretnych liczbach, na razie mamy jeden szczep wirusa, jednak każdy izolat różni się nieco od pozostałych. Te warianty niosą w swoim genomie zestaw charakterystycznych sygnatur – mutacji. Wiadomo, że niektóre zmiany są całkowicie niegroźne, natomiast dla niektórych sugeruje się, że mogą odpowiadać np. za łatwiejszą transmisję wirusa lub za ucieczkę przed konkretnym typem przeciwciał.

Szukamy więc tych znaków szczególnych, aby w porę zareagować.

Czy kolejne typy wirusa mogą być dla ludzi groźniejsze?

Wszystko jest możliwe. Ale historia pokazuje, że zazwyczaj idzie to w drugą stronę. Wirus, który powoduje ciężką chorobę i namnaża się głęboko w płucach, ma mniejsze szanse „ewolucyjne". Osobę ciężko chorą każdy będzie omijać szerokim łukiem, zresztą ona sama będzie mniej mobilna. Trudniej również wirusom przedostać się do śliny, skąd mogą łatwo znaleźć drogę (kropelkową) do kolejnej osoby. Wariant, który powoduje tylko przeziębienie i replikuje się w górnych drogach oddechowych, ma znacznie większe szanse na transmisję i często ewolucja prowadzi właśnie w kierunku przeziębienia. Niestety, ten proces zajmuje sporo czasu.

Będziemy szczepić w niezbyt szybkim tempie, a wirus będzie rozprzestrzeniał się coraz szybciej...

Pojawiają się doniesienia o nagłym wzroście liczby przypadków w związku z pojawianiem się konkretnych wariantów wirusa. W Wielkiej Brytanii mamy teraz sytuację podobną do tej sprzed paru miesięcy w Polsce. Wariant, który się tam pojawił, jest bardziej sprawny niż jego poprzednicy, jednak na wzrost zakażeń wpływ ma cała masa czynników, od pogody, poprzez karność społeczeństwa, aż po wprowadzone w odpowiednim czasie ograniczenia.

Kiedy będziemy wiedzieli, czy w Polsce jest brytyjska wersja wirusa?

Moim zdaniem na pewno jest, jednak w ciągu tygodnia–dwóch, jak tylko dostaniemy materiał kliniczny, powinniśmy znać konkrety.

Kiedy rząd będzie mógł podjąć decyzje, co dalej?

Takie decyzje podejmuje się nie tylko na podstawie danych naukowych, ale też na podstawie tego, jaka jest realna sytuacja w kraju i w służbie zdrowia, czy można wywracać rzeczywistość do góry nogami. Najważniejsze jest, aby nie dojść do granic wydolności służby zdrowia. Monitorowanie sytuacji jest jednak kluczowe, aby być przygotowanym na konkretne zagrożenia. Nie chcemy, aby popularne kiedyś powiedzenie zostało sparafrazowane – wirus znów zaskoczył naukowców....

Teraz szczepionka będzie się ścigała z wirusem...

Część wirusów nigdy nie ucieknie przed odpowiedzią immunologiczną indukowaną przez szczepionkę. Jeżeli w tym wypadku ma być inaczej, zakładałbym, że będzie to proces. Układ odpornościowy nie działa na zasadzie zero-jedynkowej i dysponuje całym arsenałem obronnym. Możemy spodziewać się, że z czasem skuteczność szczepionki będzie się zmniejszała, ale nie nastąpi to z dnia na dzień.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA