fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Koronawirus. Czy nosić maseczki na świeżym powietrzu. Dr Grzesiowski: Nie rozumiem ministra

Dr Paweł Grzesiowski
tv.rp.pl
Wczoraj na konferencji prasowej padło kluczowe sformułowanie: uproszczenie programu szczepień przyspiesza szczepienia - mówił w Radiu Zet dr Paweł Grzesiowski, immunolog, doradca NRL ds. COVID-19.

- Program szczepień od początku był niezmiernie skomplikowany. Dzisiaj sytuacja, w której każdy dorosły będzie mógł się zgłosić na szczepienie jest sytuacją znakomicie upraszczającą wszystkie problemy - mówił dr Grzesiowski.

Zdaniem immunologa system szczepień powinien być otwarty w Polsce od początku, należało to jednak robić pod kontrolą, zapewniając odpowiednią liczbę dawek szczepionek dla grup ryzyka.

- Mamy nadal nadmiar szczepionek w magazynach. My w tej chwili czekamy ok. 7 dni, by szczepionka z jednej dostawy znalazła się w punkcie szczepień. Irlandczycy postawili sobie cel - 48 godzin. Tak to powinno wyglądać. My mamy jeszcze rezerwę w tym systemie, a pacjenci czekają na szczepionki. Tak nie powinno być - stwierdził dr Grzesiowski.

- Tajemnicą poliszynela jest, że w punktach szczepień, które szczepiły dużo sytuacje, w których szczepiono osoby spoza listy zdarzały się, ale były nielegalne. Teraz nie będzie za to konsekwencji - mówił dr Grzesiowski nawiązując do rozporządzenia z 20 kwietnia pozwalającego w przypadku, gdy szczepionka może się zmarnować, podać jej niezarejestrowanej do szczepienia, pełnoletniej osobie.

- Obawiam się, że podanie dwóch dawek 70 proc. populacji UE do końca lata, przy takim systemie jaki jest, jest nierealne. To są optymistyczne prognozy - ocenił też dr Grzesiowski.

A kiedy 70 proc. dorosłych wyszczepi Polska? Zdaniem dr Grzesiowskiego jeśli chodzi o pierwszą dawkę jest to realne do końca lata choć - jak zaznaczył immunolog - odsetek ten jest wyższy niż odsetek pełnoletnich Polaków, którzy chcą się zaszczepić.

- Za miesiąc-dwa możemy stanąć wobec sytuacji, gdy będzie więcej szczepionek niż chętnych. Ten zapał do szczepień spada - przyznał doradca NRL ds. walki z COVID-19 wskazując, jako powody rosnącego sceptycyzmu wobec szczepień, doniesienia o zakrzepach po podaniu szczepionek wektorowych (AstraZeneca, Johnson&Johnson) oraz stanowisko Episkopatu w sprawie szczepień AstraZeneca i Johnson&Johnson, z którego wynika, że szczepionki te "budzą wątpliwości moralne".

Dr Grzesiowski pytany o sens noszenia maseczek na świeżym powietrzu przyznał, że nie rozumie stanowiska resortu zdrowia.

- Tam gdzie jest grupa ludzi, nosimy maseczki. Ale jeśli nie otaczają cię ludzie, to noszenie maseczki na świeżym powietrzu, jest bezsensowne. Tutaj popełniono błąd jeszcze w kwietniu 2020 r. nakazując noszenie maseczki w przestrzeni otwartej. W tej chwili, kiedy wiemy to co wiemy o wirusie, powinniśmy z tego zrezygnować - podkreślił. 

Źródło: Radio Zet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA