KCDC informowały w ubiegłym tygodniu, że rozpoczęły dochodzenie ws. dwóch przypadków, które mogą być pierwszymi w Korei Południowej przypadkami nowej choroby dla dzieci, związanej z reakcją układu immunologicznego na zakażenie koronawirusem.

Przypadki MIS-C, która to choroba jest określana także jako "Pediatryczny Wielonarządowy Stan Zapalny Potencjalnie Związany z COVID-19", wykryto wcześniej w USA (u ponad 100 dzieci w stanie Nowy Jork), Francji, Włoszech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii - krajach z największą na świecie liczbą wykrytych zakażeń koronawirusem.

Objawy MIS-C są podobne do objawów wstrząsu toksycznego albo choroby Kawasakiego - i obejmują gorączkę, wysypkę, obrzęk gruczołów i - w ciężkich przypadkach - zapalenie mięśnia sercowego.

Po dokładnym przebadaniu 11-letniego chłopca i 4-letniej dziewczynki lekarze z Korei Południowej stwierdzili, że nie cierpią oni na MIS-C lecz na chorobę Kawasakiego.

U żadnego z dwojga dzieci nie wykryto zakażenia koronawirusem. Zarówno 11-latek, jak i 4-latka opuścili już szpital.

Obecnie KCDC analizuje jeszcze jeden przypadek potencjalnego zachorowania dziecka na MIS-C, ale - jak podkreślają przedstawiciele Centrów - prawdopodobnie i w tym przypadku chodzi o inną chorobę.