fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

#RZECZoBIZNESIE: Teresa Czerwińska: Budżet w bardzo dobrej kondycji

Rzeczpospolita
- Nie widzę żadnych powodów do niepokoju. Jest bezpiecznie - mówi w rozmowie z Marcinem Piaseckim wiceminister Finansów Teresa Czerwińska

Sytuacja budżetu jest bardzo dobra?

Sytuacja budżetu jest znakomita. Patrząc na wykonanie budżetu państwa miesiąc po miesiącu, widać, że po wielu miesiącach mieliśmy nadwyżkę. To jest sytuacja niespotykana od wielu lat i świadczy o bardzo dobrej kondycji, która wynika przede wszystkim z bardzo wysokiej efektywności ściągalności podatków i walki z patologiami, jak różnego typu karuzele VAT-owskie czy agresywna optymalizacja podatkowa.

Po październiku jeszcze mieliśmy nadwyżkę. Jak to będzie wyglądało na koniec roku?

Wykonanie budżetu cechuje określona dynamika. Po październiku mieliśmy nadwyżkę budżetową, ale wynik ujemny w sektorze finansów publicznych. Budżet państwa jest tylko częścią sektora finansów publicznych, sektora instytucji rządowych i samorządowych. Był ujemny wynik sektora, ale dodatni wynik jeżeli chodzi o budżet państwa. Ostatnie miesiące, listopad i grudzień, cechuje bardzo wysoka dynamika wydatków, co wiąże się z wykonaniem wydatków inwestycyjnych, rzeczowych, przesunięciem wydatków w trakcie roku budżetowego. Planowany deficyt budżetowy w ustawie budżetowej to ponad 59 mld zł. Jednak na koniec roku deficyt będzie istotnie niższy.

Prognozy ekonomistów i wypowiedzi członków rządu oscylują wokół 31-32 mld zł. Czy deficyt może zejść do tego stopnia?

Jak zapowiadał premier Mateusz Morawiecki, wszystko wskazuje na to, że deficyt będzie oscylował wokół 30 mld zł. Jeśli chodzi o wielkość rzeczywistą, to deficyt jest wyliczany na 31 grudnia każdego roku. Jeśli chcemy być precyzyjni, to wielkość wyliczymy na koniec roku, a jej ostateczną wartość będziemy znali w maju. Dopiero wówczas zostaną dokonane zwroty dotacji do budżetu państwa i ostateczne rozliczenia.

Wpływy z podatków są znacząco wyższe. Jaka to jest skala?

Jeśli chodzi o dynamikę dochodów podatkowych, spektakularna jest zwłaszcza dynamika wpływów z tytułu podatku VAT. W całym roku widzimy, że kształtowała się na poziomie ponad 20 proc. średniorocznie, jeśli porównamy miesiąc do miesiąca roku bieżącego i ubiegłego. Patrząc na wykonanie w obecnym roku jest to ponad 24 mld zł więcej w stosunku do roku ubiegłego. Jeżeli mówimy o gospodarnym, oszczędnym wykonaniu budżetu, to widzimy, że samo uszczelnienie VAT przysparza nam istotnych wpływów.

Jednocześnie budżet był nowelizowany. Dlaczego?

Przyczyny nowelizacji budżetu mogą być różne. W poprzednich latach też się zdarzały, ale były podyktowane trudnością z wykonaniem dochodów podatkowych. W tym roku nowelizowaliśmy budżet dwukrotnie, z początkiem listopada i grudnia. Ta nowelizacja była związana z chęcią wykorzystania pojawiających się oszczędności. Dysponenci wykonywali zadania w sposób oszczędny i pojawiły się oszczędności w rezerwach celowych. Pojawiły się też oszczędności z tytułu wykonania zadań poniżej planowanych dotacji. Np. dotacja dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w tym roku była niższa od planowanej w ustawie budżetowej o 4 mld zł. Jest to związane ze znakomitą sytuacją na rynku pracy i bardzo dobrym wpływem z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. Pojawiła się przestrzeń do tego, żeby kształtować wydatki w inny sposób.

W grudniu będziecie zwracać VAT w zwiększonej ilości, żeby sobie zapewnić większy komfort przy realizacji budżetu 2018?

Zwroty z tytułu podatku VAT realizowane są zgodnie z harmonogramem. Dokonujemy zwrotów zgodnie z wpływającymi deklaracjami podatkowymi. Wbrew temu, co można czasami przeczytać w mediach, to liczba dni, w ciągu których dokonujemy zwrotów istotnie się zmniejszyła. Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, nie przetrzymujemy zwrotów. Widzę poprawę efektywności i skuteczności aparatu skarbowego.

Sytuacja budżetu w tej chwili jest znakomita, ale zadam pytanie o rok przyszły. W 2017 r. było kilka zdarzeń jednorazowych, np. bardzo wysoki wpływ z NBP (9 mld zł). Niekoniecznie może się to zdarzyć w przyszłym roku. Z drugiej strony będziemy mieli też zwiększone wydatki, np. na emerytury. Dobra passa budżetu w przyszłym roku zostanie podtrzymana?

W ujęciu nominalnym dochody założone w ustawie budżetowej na przyszły rok rosną ponad 9 proc. Natomiast wydatki nieco ponad 3 proc. Gospodarujemy w sposób bardzo racjonalny. Deficyt budżetu państwa jest założony na poziomie 41,5 mld zł, 30 proc. mniejszy niż planowany na rok bieżący. Te wszystkie wielkości pokazują, że budżet jest planowany w sposób bardzo wyważony i ostrożny, żeby był to fundament do wykonywania prospołecznych działań rządu. Nawet samo wykonanie budżetu, czyli obsługa długu, będzie kształtowała się w okolicach 30,7 mld zł, w ustawie budżetowej na rok bieżący zaplanowano 30,4 mld zł. Te wielkości świadczą o tym, że budżet jest bardzo stabilny i bardzo wyważony. Konstruując budżet nie liczyliśmy na świetne zewnętrzne warunki czy prezenty. Rozmawialiśmy bardzo dokładnie z dysponentami, z jednej strony chcąc zapewnić realizację zadań społecznych, ale z drugiej strony też zapewnić dobry rozwój gospodarczy.

Jakie tempo wzrostu PKB zakładacie w przyszłorocznym budżecie?

Założyliśmy je na poziomie wieloletniego planu finansowego państwa, czyli 3,8 proc. Aczkolwiek część agencji ratingowych, czy instytucji finansowych podbija to tempo. Zobaczymy co przyniesie rok przyszły.

Mamy dobre czasy, dobrą koniunkturę, a jednocześnie nie tworzymy mechanizmów w budżecie, które by przygotowały na okres słabszej koniunktury. Skoro są pieniądze to wydajemy na różne świadczenia społeczne. Zgadza się pani z taką opinią?

Budżet jest konstruowany z zachowaniem wszelkiego rodzaju norm ostrożnościowych. Jeżeli spojrzymy w ustawę o finansach publicznych, to mamy do czynienia ze stabilizującą regułą wydatkową i budżet został skonstruowany zgodnie z nią. Reguła przypomina bufor antycykliczny. W sytuacji bardzo dobrej koniunktury, z którą mamy do czynienia w tej chwili, hamuje wydatki. Natomiast pobudza je w sytuacjach słabszej koniunktury. Jeżeli przestrzegamy reguł ostrożnościowych, to nie widzę powodu, aby twierdzić, że równowaga jest zachwiana. Jesteśmy jednym z 12 państw Unii Europejskiej, które mieszczą się z długiem sektora instytucji rządowych i samorządowych w kryterium traktatu z Maastricht, poniżej 60 proc. Nasz budżet jest bardzo stabilny i wyważony. Nie widzę, żadnych powodów do niepokoju. Jest bezpiecznie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA