fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Pakiet podatkowy dla firm i budżet na 2021 rok

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Rząd przyjął w poniedziałek pakiet rozwiązań podatkowych, które mają wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa. Liczy, że dzięki temu zwiększą się inwestycje i powstaną tysiące miejsc pracy.

– Powiedzieć, że 2020 r. był zaskakujący, to nic nie powiedzieć – mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Tłumaczył, że w związku z pandemią koronawirusa i związanym z nią kryzysem gospodarczym konieczne było przygotowanie rozwiązań ratujących firmy i miejsca pracy. Przekonywał, że dzięki tarczom antykryzysowym i tarczy finansowej w dużym stopniu to się udało. – Nie odbyło to się jednak bez skutków dla budżetu – mówił premier.

I dodał, że zza horyzontu wyłania się już 2021 r. Myśląc o nim, rząd przyjął pakiet rozwiązań podatkowych, które mają wspierać firmy, przede wszystkim małe i średnie.

Czytaj także: Rząd przyjął projekt budżetu na 2021 rok

W pakiecie są więc przepisy rozszerzające możliwość stosowania tzw. estońskiego CIT. – To oznacza zerowy podatek dla firm, które inwestują swój zysk w Polsce – tłumaczył Mateusz Morawiecki. Estoński CIT ma u nas obowiązywać od 2021 r. – Obejmie firmy, których przychody nie przekraczają 100 mln zł rocznie – mówił premier. Wedle wcześniej przyjętych przepisów limit miał wynosić 50 mln zł.

Mateusz Morawiecki zapowiedział też rozszerzenie możliwości rozliczania się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych przez firmy opłacające PIT. Ryczałt to jedna z najprostszych form rozliczeń z fiskusem. Przyjęty przez rząd pakiet sprawi, że będą z niej mogły korzystać firmy z przychodami rocznymi w przeliczeniu do 2 mln euro. Do tej pory limit sięgał 250 tys. euro. – To aż ośmiokrotne zwiększenie limitu – chwalił to rozwiązanie premier Morawiecki. Więcej firm ma mieć też możliwość opłacania 9-proc. CIT. – To jeden z najniższych podatków w krajach UE – przekonywał szef rządu. I tu w górę pójdzie limit rozliczenia. 9-proc. CIT będą mogły płacić firmy, których przychody w roku podatkowym nie przekraczają w przeliczeniu 2 mln euro. Dotąd było 1,2 mln euro.

– Liczymy na to, że te zmiany przełożą się na szybszy wzrost gospodarczy i przyczynią się do powstania tysięcy miejsc pracy – mówił Mateusz Morawiecki. – Dla budżetu będą jednak oznaczać dodatkowe koszty, które oceniamy na 3 do 6 mld zł, prawdopodobnie bliżej 6 mld zł – dodał premier.

Koszty pakietu zostały uwzględnione w projekcie budżetu państwa na przyszły rok. Projekt zakłada, że dochody kasy państwa sięgną 404,4 mld zł, a jej wydatki 486,7 mld zł. Da to deficyt w wysokości 82,3 mld zł, czyli – jak wyliczał premier – ok. 3,8 proc. PKB. Tegoroczny deficyt budżetu ma przekraczać nieznacznie 109 mld zł, duża część wydatków państwa została jednak zaksięgowana poza nim. Tak samo będzie w przyszłym roku.

Ekonomiści na ogół zgadzają się, że znaczne zwiększenie wydatków państwa związane z koniecznością pomocy firmom w utrzymaniu płynności finansowej i utrzymaniem miejsc pracy było potrzebne. – Nie zwalnia to jednak od obowiązków, jakie państwo bierze na siebie w związku z rosnącym i osiągającym niebezpieczne poziomy zadłużeniem. Nawet w latach najlepszej koniunktury Polsce nie udało się stworzyć nadwyżki budżetowej. W latach 2016–2020 zmarnowano szansę na znaczące obniżenie zadłużenia, czego konsekwencją jest ograniczona przestrzeń do zadłużania się w kryzysie. Postawieni pod ścianą politycy chowają wydatki do funduszy celowych – komentuje dr Sonia Buchholtz, ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan.

Budżet na przyszły rok zakłada dalsze finansowanie programów socjalnych, w tym 500+, które będzie kosztować 41 mld zł. Dług publiczny w tym roku sięgnie 61,9 proc. PKB. – Liczony wedle metodologii krajowej będzie znacznie niższy i wyniesie 50,4 proc. PKB w tym roku i 52,7 proc. w 2021 r. – mówił premier. – Będzie więc daleko od progu 55 proc., a co dopiero mówić o zapisanych w konstytucji 60 proc. PKB – dodał. Podkreślał przy tym, że są to wartości znacznie niższe niż w większości pozostałych krajów UE.

– Jedną z najniższych będzie też nasza tegoroczna recesja – mówił szef rządu. Ma być mniejsza od prognozowanych przez KE 4,6 proc. – Spadek PKB może być nawet niższy niż 3,5 proc. – mówił premier. Zdaniem szefa rządu 2021 r. będzie rokiem odbicia gospodarczego, które u nas ma być jednym z najmocniejszych spośród wszystkich krajów unijnych. Ma w tym pomóc także przyjęty w poniedziałek przez rząd pakiet dla firm.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA