fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Styczeń przyniesie podwyżki. Czego można się spodziewać?

Portfel
Bloomberg
Nowy rok przynosi nadzieję związaną z zakończeniem pandemii koronawirusa dzięki akcji szczepień. Niesie ze sobą także wiele podwyżek opłat i podatków. Droższy prąd, wyższe ceny w sklepach, a także wzrost cen chleba to tylko niektóre spośród nich - pisze Business Insider Polska.

Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy dla gospodarstw domowych od stycznia 2021 roku. Polacy zapłacą średnio o ok. 3,5 proc. więcej za energię elektryczną.

Nowe taryfy to tylko jeden z elementów, który podniesie cenę rachunku za prąd. Od stycznia 2021 roku pojawią się na nich także opłaty za OZE, a także tzw. opłata mocowa.

Od 1 stycznia wchodzą w życie przepisy rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2021 roku. Obie stawki wzrosną o 7,7 proc., a płaca minimalna będzie musiała wynieść nie mniej niż 2800 zł. Podstawę wymiaru składek ZUS stanowi 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, czyli kwota 3155,40 zł.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zdecydowała o podwyżce opłaty radiowo-telewizyjnej wraz z początkiem 2021 roku. Za korzystanie z radia czy telewizora trzeba będzie zapłacić nawet średnio 22 zł miesięcznie. Abonament za używanie radia wzrośnie o 50 groszy do 7,5 zł miesięcznie. Za używanie odbiornika telewizyjnego albo radiofonicznego i telewizyjnego miesięcznie trzeba będzie zapłacić 24,50 zł, czyli o 1,8 zł więcej niż jest to obecnie.

W 2021 roku należy się spodziewać kolejnych podwyżek cen w sklepach. Wszystko za sprawą nowych podatków, jakie zostały nałożone. Pierwszym z nich jest tzw. podatek cukrowy.

Do tego dochodzi także nowy podatek handlowy, który rząd wprowadza wraz z początkiem 2021 roku.

Zdrożeje też chleb. Według wstępnych szacunków od 5 do 15 proc.

Mieszkańcy od nowego roku muszą liczyć się z podwyżkami cen biletów za przejazd komunikacją miejską.

Od nowego roku wymiana oleju silnikowego zostanie obłożona specjalną opłatą depozytową, którą zapłaci kierowca. Za nowy olej będzie musiał zapłacić więcej, bo sprzedawca będzie musiał sobie doliczyć odpowiednią opłatę. Proponowana wysokość maksymalna opłaty depozytowej to 10 zł za litr, a uwarunkowania rynkowe uzasadniają wprowadzenie opłaty na poziomie ok. 4,50 zł za 1 litr.

Źródło: Business Insider Polska
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA