fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kiedy zaczniemy wymyślać sprzęt, zamiast go skręcać

Bloomberg
Produkcja AGD była jedną z pierwszych fal inwestycji zagranicznych, która intensywnie napłynęła do Polski na początku XXI wieku. Firmy wkraczały nad Wisłę witane chlebem i solą, przy 20-procentowym bezrobociu każda fabryka była na wagę złota. I z pewnością wciąż jest cenna, choć przy taśmach coraz częściej stają obcokrajowcy, którzy do nas przyjechali do pracy, co swoją drogą przed 15 laty było nie do wyobrażenia.

Kolejne już pokolenie pracowników przychodzi do fabryki montować lodówki czy zamrażarki – wymyślone gdzie indziej. Stosują patenty, które powstały w jakimś biurze projektowym – za granicą. Dają zatrudnienie, zazwyczaj płacą podatki. A jednak gdy tylko eksport delikatnie spada, to jest od razu alarmujący sygnał. Jeśli eksport spadnie jeszcze bardziej, gdy sprzęt z Polski stanie się zbyt drogi, bo nasze koszty pracy jeszcze wzrosną, gdy jeszcze więcej kobiet odejdzie z pracy, te same firmy przeniosą się za granicę, to żadna niespodzianka ani tajemnica firmowa. Trafią jeszcze dalej na wschód, może na Ukrainę, do Chin już pewnie nie, one także drożeją. Bez intensywnego wyścigu do innowacji takie właśnie sobie wyznaczamy, jako Polska, miejsce w szeregu – ścigamy się o przywilej bycia montownią.

I będziemy wręczać ordery i się cieszyć, że kolejne pokolenia uczniów, dla których brakuje pieniędzy na dodatkową matematykę, będą miały miejsca pracy. ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA