Biznes

Nasze bombki i sztuczne choinki błyszczą w świecie

Polska z roku na rok niemal podwoiła swój wynik w eksporcie ozdób świątecznych
shutterstock
Polska w poprzednim sezonie awansowała na czwartego eksportera ozdób świątecznych. Przegrywa tylko z Chinami, Holandią i USA. Za nami są Niemcy.

Wartość wysłanych z Polski ozdób wyniosła w ubiegłym sezonie 66,3 mln dol. – wyliczyli analitycy firmy Akcenta, obsługującej na kilku rynkach transakcje walutowe eksporterów. Analizę oparli na danych udostępnianych przez International Trade Center. Ten wynik daje Polsce czwarte miejsce na świecie.

Co ważne, Polska z roku na rok niemal podwoiła swój wynik. Rok 2017 był rekordowy – w stosunku do 2016 r. świąteczny eksport zanotował wzrost sięgający aż 93 proc.

Wielki skok

Wcześniej nasza sprzedaż za granicę ozdób bożonarodzeniowych była bardzo stabilna.

– Ogromny skok w roku ubiegłym to ewenement – mówi Radosław Jarema, dyrektor polskiego oddziału Akcenty. Nie wiadomo jednak, czy był to jednorazowy sukces w handlu tego typu towarami, czy też bardziej trwały rozwój. – O tym przekonamy się dopiero po najbliższych świętach. Takie skoki mogą być bowiem wynikiem jednorazowego kontraktu lub wynikać z reeksportu dużego zamówienia – tłumaczy Radosław Jarema.

Artykuły bożonarodzeniowe są na tyle ważnym produktem, że mają oddzielną kategorię w statystyce handlowej. Stąd znamy też wartość międzynarodowego obrotu nimi na świecie. Mimo że ozdoby te kupowane są na potrzeby świętowania zaledwie kilku dni, nie jest to mały biznes. Wartość eksportu tych towarów w ubiegłym roku wyniosła 5,2 mld dolarów.

Chiny wiodą prym

Jak można się spodziewać, większość tego tortu należy do Chin, które z eksportem ozdób sięgającym 4,2 mld dolarów mają na długo zagwarantowane pierwsze miejsce. Eksport z tego kraju stanowi również 80 proc. w całym handlu tej kategorii. To wynik z wyłączeniem danych z Hongkongu, który w statystykach ITC ujmowany jest oddzielnie, a przynosi 55 mln dolarów.

Druga jest niewielka Holandia, z międzynarodową sprzedażą sięgającą 297 mln dol., trzecie miejsce należy do Stanów Zjednoczonych, których eksport był w ub. roku wart 71 mln dolarów. Czwarte miejsce, z wynikiem bliskim podium, ma właśnie Polska. W pierwszej piątce, z wynikiem 62 mln dol., znajdują się jeszcze Niemcy.

Dziewięć na dziesięć ozdób świątecznych w Stanach Zjednoczonych pochodzi z Chin. Jak informuje chiński dziennik „South China Morning Post", w tym roku producenci wysłali do USA większość sztucznych choinek, bombek i Świętych Mikołajów jeszcze w lecie, zanim zostały wdrożone 25-procentowe cła. Dlatego wojna celna popsuje Amerykanom dopiero przyszłe święta – cła mogą wejść w życie od Nowego Roku. A to stresuje chińskich producentów, którzy jednak mocno zależą od amerykańskich klientów. Według dziennika Amerykanie robią w Chinach 90 proc. swoich świątecznych zakupów.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL