fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Chiny: partia wchodzi w prywatny biznes

Xi Jinping, prezydent Chin, dąży do zwiększenia kontroli KPCh nad biznesem
AFP
O ile funkcjonariusze KPCh byli już wewnątrz dużych chińskich spółek, o tyle teraz mają działać również wewnątrz małych przedsiębiorstw.

Chiński prezydent Xi Jinping wysłał do władz prowincji i regionów wytyczne mówiące, by wzmocnić kontrolę Komunistycznej Partii Chin nad prywatnym biznesem. Zgodnie z dokumentem zatytułowanym „Opinia na temat wzmocnienia pracy Jednolitego Frontu w gospodarce prywatnej w nowej erze", działacze Komunistycznej Partii Chin powinni działać również wewnątrz małych, prywatnych spółek. Ma to służyć temu, by wszystkie firmy prywatne „zwiększyły przestrzeganie prawa i wartości moralnych". Dokument podpisany przez Xi Jinpinga wyraźnie mówi, że celem jest kontrola ideologiczna KPCh nad prywatnym biznesem.

Podstawowe komórki

Nowe instrukcje Xi Jinpinga są tylko potwierdzeniem widocznego od wielu lat trendu polegającego na zwiększaniu związków KPCh z prywatnym biznesem. Proces ten wyraźnie przyspieszył za rządów obecnego chińskiego prezydenta.

Na koniec 2016 r. podstawowe komórki partyjne istniały w 67,9 proc. spośród 2,73 mln chińskich przedsiębiorstw prywatnych. Ich liczba w ciągu pięciu lat wzrosła aż o 30 pkt proc. Znaczna część spółek, w których nie istnieją odrębne organizacje partyjne, to firmy zatrudniające zbyt mało pracowników, by taką komórkę założyć. Komórki KPCh działały na koniec 2016 r. również w 106 tys. spółek z udziałem kapitału zagranicznego, np. w chińskich oddziałach Samsunga oraz Nokii.

– Niektórzy wysokiej rangi menedżerowie spółek z kapitałem zagranicznym twierdzą, że organizacje partyjne pomagają im zrozumieć chińską politykę, rozwiązywać spory z pracownikami i zapewnić ich spółkom pozytywną energię potrzebną do rozwoju. Większość z nich wspiera organizacje partyjne w ich działalności wewnątrz spółek – stwierdził Qi Yu, wiceszef centralnego departamentu organizacyjnego KPCh.

O ile w państwowych chińskich firmach szefem podstawowej organizacji partyjnej jest zwykle prezes spółki, to w wielu prywatnych spółkach technologicznych szefami komórek KPCh są szefowie działów PR lub HR. – Prywatna lub międzynarodowa spółka widzi wewnętrzną organizację partyjną jako kanał porozumienia z władzami lokalnymi. Komitet partyjny w prywatnej spółce zwykle nie ma wiele do powiedzenia, jeśli chodzi o zarządzanie biznesem. Dlatego często szefowie działów kadr lub PR są wyznaczani do kierowania organizacjami partyjnymi – wskazuje Liu Kaiming, szef Instytutu Współczesnych Obserwacji z Shenzen.

Instrukcje prezydenta ChRL Xi Jinpinga wydane już kilka lat temu zakładały, że władze spółek powinny zasięgać opinii organizacji partyjnych w sprawie kluczowych nominacji, inwestycji i dużych alokacji funduszów. Może to stworzyć problemy regulacyjne. Komitety partyjne utworzono np. w ostatnich latach w wielu spółkach z Chin kontynentalnych notowanych na giełdzie w Hongkongu. Miejscowe instytucje regulacyjne unikają, jak mogą, wypowiadania się w tej sprawie, ale niejasna rola organizacji partyjnych w strukturze zarządzania spółkami może przynieść kłopoty chińskim firmom notowanym na innych giełdach poza ChRL, choćby narażając je na amerykańskie sankcje.

Klub miliarderów

Co roku w obradach chińskiego parlamentu bierze udział co najmniej kilkudziesięciu członków KPCh będących dolarowymi miliarderami. Wśród nich są prezesi takich koncernów jak Tencent, Baidu czy Xiaomi. Co jakiś czas pojawiają się też spekulacje wokół ukrytych majątków prominentnych członków partii zaliczających się do ścisłych władz ChRL. Wielką niewiadomą jest również kwestia potentatów z Hongkongu, Makau i Republiki Chińskiej (Tajwanu) będących potajemnymi członkami KPCh. Przystępowali oni do partii, by uzyskać biznesowe dojścia w Chinach kontynentalnych, ale z różnych przyczyn nie ujawniali swojego członkostwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA