fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Już połowa Polaków kupuje towary używane. Które najczęściej?

Adobe Stock
Moda rozwija się m.in. dzięki wykorzystaniu platform internetowych. Coraz więcej konsumentów woli też naprawiać rzeczy już posiadane, niż je wyrzucać i kupować coraz to nowe.

Używane produkty przez dekady kojarzyły się w Polsce z czymś tańszym, ale jednak gorszym – wyjątek stanowiły tylko te z Zachodu. Teraz podejście do nich się zmienia: zyskują zwolenników, nie tylko z powodu niższych cen. Z badania ARC Rynek i Opinia oraz Forum Odpowiedzialnego Biznesu, do którego dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że już połowa Polaków sięga po produkty z drugiej ręki czy stawia na naprawę rzeczy już posiadanych. Dla porównania: badania przeprowadzone przed laty wskazywały, że tylko co trzeci Polak sięgał po produkty używane.

Dziś na czele towarów z drugiej ręki są – to raczej nie dziwi – samochody, bo znaczenie ma kryterium cenowe. Ale wskazywanie przez ponad 40 proc. badanych książek czy ubrań nie jest już takie oczywiste. To pochodna zarówno ich niższych cen, jak i – coraz częściej – niechęci do szybkiej i taniej mody z sieciówek. Dlatego zwłaszcza młodsze generacje coraz chętniej sięgają po produkty używane. Dla nich nie liczy się posiadanie danej rzeczy, tylko skorzystanie z niej i oddanie dalej.

Czytaj także:  Sieć sklepów COS wypuściła nową kolekcję z niesprzedanych ubrań 

Sieć niczym pchli targ

67 proc. badanych kupuje towary z drugiej ręki na serwisach internetowych, dzięki którym ten rynek będzie nadal coraz szybciej się rozwijał. Widać to choćby po Allegro, którego początki i kolejne lata działalności to oferty głównie od klientów indywidualnych, wystawiających również wiele używanych produktów. Później pojawił się serwis Tablica (obecnie OLX) i szereg innych.

– Dziś używane przedmioty to ok. 10 procent ze 120 milionów ofert, które dostępne są na platformie co miesiąc. Są jednak kategorie, w których wciąż utrzymuje się ich wysoki udział. To na przykład książki, gdzie jedna trzecia ofert to przedmioty używane, wielu się już nie wznawia i można je kupić tylko we wtórnym obiegu – mówi Paweł Klimiuk, rzecznik Allegro. – Innym przykładem są części samochodowe. Klienci kupują coraz więcej nowych, ale udział używanych jest wciąż wysoki, wynosi ponad 40 proc. ofert – dodaje.

To istotny biznes, grupa chce uruchomić niedługo platformę Allegro Lokalnie, gdzie będzie można bezpłatnie umieszczać ogłoszenia lokalne. 

Czytaj także: Nowa moda, używane wraca na salony 

Tylko jeśli chodzi o ubrania, to – jak podaje firma VIVE, powołując się na dane GUS – krajowy rynek odzieży używanej szacowany jest na 5–6 mld zł rocznie. Już ponad 10 mln dorosłych Polaków ubiera się w sklepach z odzieżą używaną. Liczba działających sklepów to prawie 30 tys. Do tego dochodzą tysiące używanych aut, które rocznie zmieniają właściciela, i szereg innych produktów, od mebli po narzędzia czy elektronikę.

– Mimo rosnących z roku na rok dochodów, wciąż jesteśmy społeczeństwem na dorobku. Według danych GUS wydajemy średnio około 80 zł miesięcznie na odzież i obuwie. W tym kontekście bardziej zrozumiała staje się popularność second handów – mówi dr Jolanta Tkaczyk z Akademii Leona Koźmińskiego. – Pojawia się w nich coraz więcej marek premium lub nawet marek luksusowych, które cieszą się dużą popularnością wśród klientów. Powstają wręcz second handy wyłącznie z tego typu odzieżą, a Polacy z kolei są bardzo spragnieni luksusu – dodaje.

Ekologia i wymiana

Ponad połowa Polaków przyznaje również, że oddaje za darmo używane przez siebie przedmioty. To pokazuje, że podejście do konsumpcji się zmienia. – W ten sposób przeciwdziałamy marnotrawstwu, a w konsekwencji zmniejszamy negatywny wpływ na środowisko naturalne. Korzystamy z wypożyczalni czy internetowych platform. Chętnie oddajemy za darmo niepotrzebne przedmioty, a co piąty respondent przyznaje, że bierze pod uwagę opcję wymiany z innymi – mówi Marzena Strzelczak, dyrektorka generalna i członkini zarządu Forum Odpowiedzialnego Biznesu. – Zauważalne proekologiczne postawy niekoniecznie idą w parze ze świadomością oddziaływania na środowisko. Badanie dowodzi, że Polacy odpowiedzialność za recykling produktów przypisują głównie producentom – tak tę kwestię postrzega 70 proc. ankietowanych – dodaje.

Z badania wynika także, że przy wyborze produktów codziennego użytku, takich jak żywność czy kosmetyki, Polacy w pierwszej kolejności zwracają uwagę na cenę i skład produktu, następnie na jego wpływ na zdrowie czy naturalność. Kwestie związane z ekologią, w tym dotyczące wpływu produktu czy jego opakowania na środowisko naturalne, są dużo mniej istotne i wskazywane przez zaledwie kilka procent osób, ale mają coraz większe znaczenie.

– W Polakach budzi się świadomość ekologiczna i powoli dają temu wyraz w swoich zachowaniach zakupowych. Pionierami są mieszkańcy dużych miast, w szczególności wykształcone kobiety – mówi Filip Owczarek z ARC Rynek i Opinia. – Mimo optymistycznych deklaracji dotyczących naprawiania niektórych rzeczy, chęci ograniczenia konsumpcji czy korzystania z wypożyczalni, nadal w codziennych zachowaniach widoczny jest brak prostych przyzwyczajeń, takich jak np. ograniczenie liczby toreb foliowych czy korzystanie z toreb wielorazowego użytku – dodaje.

Trend światowy

Poza Polską modę na używane również widać coraz wyraźniej. Organizacja charytatywna Oxfam pod Londynem otworzyła pierwszy tzw. supersklep. Jest 12 razy większy od standardowej placówki tego typu, będzie miał też ponad 20 osób personelu. W środku ogromny wybór rzeczy wyłącznie używanych, zarówno ubrań, jak i domowych tekstyliów, zabawek czy butów. Rzeczy z drugiej ręki są kupowane nie tyko przez niezamożnych, ale i przez zupełnie nowe grupy klientów, bardziej świadomych ekologicznie.

Anna Szmeja prezes Retail Institute

Popularność produktów używanych rośnie w wielu kategoriach. Powodów jest wiele: ograniczanie konsumpcji, poszukiwanie okazji, ale też moda na vintage. Dlatego należy się spodziewać rozwijania tego trendu i mogę sobie wyobrazić takie sklepy także w znanych centrach handlowych. Oczywiście w nieco innej formie niż te z koszami z odzieżą po kilka złotych, ale w bardziej eleganckiej wersji – jak najbardziej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA