fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Do rodzimych startupów płynie coraz więcej pieniędzy

AdobeStock
Spółka Booste, która ze swoim innowacyjnym modelem finansowania e-sklepów chce wejść na rynek brytyjski, zdobyła właśnie od inwestorów 54 mln zł. Podobnych historii sukcesu nad Wisłą przybywa.

Booste to szczeciński fintech, czyli startup działający w branży finansowej, który wprowadza na rynek całkowicie nowy sposób pozyskiwania kapitału na rozwój biznesu. Usługa adresowana do firm z branży e-handlu to tzw. RBF (revenue-based financing), czyli elastyczny model finansowania umożliwiający dopasowywanie warunków spłaty do wysokości przyszłych przychodów klienta. Platforma nie wymaga zatem przedstawiania gwarancji ani zabezpieczeń, a daje możliwość samodzielnego określenia częstotliwości i formy zwrotu. W zamian Booste pobiera jedną, stałą opłatę: odpowiednio 6 proc. albo 9 proc.

Pomysł polskiego startupu okazał się na tyle innowacyjny i perspektywiczny, że inwestorzy nie szczędzili pieniędzy na ten projekt. Wyłożyli właśnie imponującą jak na polskie warunki kwotę 54 mln zł.

Blisko rekordu

Wsparcie inwestora, którym jest spółka DialCom24, pozwoli Booste zrobić milowy krok – fintech, ledwie pięć miesięcy od pozyskania pierwszego klienta w Polsce, ruszy z zagraniczną ekspansją. Firma jeszcze w czerwcu wejdzie jednocześnie na trzy nowe rynki – do W. Brytanii, Irlandii oraz Holandii.

Fintech, jak wiele innych rodzimych innowacyjnych spółek, zyskał na pandemii. Jak wskazuje Jakub Pietraszek, współzałożyciel Booste, Covid-19 wymusił na wielu firmach przejście do sfery online oraz poszukiwanie nowych metod finansowania: elastycznego, udzielanego szybko i bez zbędnych formalności, dopasowanego do dynamicznie zmieniających się realiów rynkowych. A to woda na młyn szczecińskiej spółki.

Szacuje się, że RBF to model, który będzie mocno zyskiwał na popularności: według prognoz do 2027 r. globalnie rynek ten ma osiągnąć wartość ponad 42 mld dol., przy średnim rocznym tempie wzrostu na poziomie prawie 62 proc.

DialCom24 to nie pierwszy inwestor w startupie. W styczniu fintech pozyskał 2 mln zł. Jego rozwój wspiera fundusz Tar Heel Capital Pathfinder.

– Jesteśmy aktywnie zaangażowani w tworzenie Booste od samego początku i cieszymy się, widząc, że potencjał spółki jest dostrzegany przez wiodących inwestorów branżowych – komentuje Michał Wrzołek, senior investment director w funduszu.

Ale przykładów szybko rosnących innowacyjnych biznesów w naszym kraju przybywa. I to mimo pandemii. Inwestorzy odkręcili kurki z pieniędzmi, które szerokim strumieniem zasilają kolejne rodzime startupy, a ostatnio zwłaszcza fintechy. Globalnie w I kwartale do młodych, innowacyjnych spółek sektora finansowego od funduszy VC trafiło (w ponad 900 transakcjach) około 21 mld dol. A to suma bliska dotychczasowemu rekordowi – podają analitycy serwisu PitchBook.

Polskie fintechy kluczowe w regionie

Jak wskazuje Bartosz Tomczyk, przewodniczący Rady Nadzorczej katowickiego fintechu Provema, rodzimy sektor rozwija się najszybciej w tej części kontynentu (wedle Deloitte już od 2016 r. jesteśmy liderami w Europie Środkowej z 39-proc. udziałem pod względem wartości takich firm w regionie). – Obserwując m.in. postępy Provemy i jej plany ekspansji w obrębie Hiszpanii, Litwy, a w niedalekiej przyszłości również Ukrainy oraz Chorwacji, możemy pokładać spore nadzieje w wyjściu z regionalnej niszy – przekonuje.

Zdaniem Piotra Szymczaka, dyrektora operacyjnego w PayPo, fintechu specjalizującym się w odroczonych płatnościach, większe przestawienie gospodarki na tory cyfrowe i wzrost udziału e-sprzedaży to woda na młyn takich firm. – W porę dostrzegli to inwestorzy VC, stawiający coraz większe kwoty na ten sektor, a pandemia tylko umocniła ich w przekonaniu, że to część rynku z olbrzymim potencjałem wzrostu – podkreśla.

Przykładem z ostatnich dni jest stworzona przez Polaka szwedzka Klarna – fintech zebrał 639 mln dol. kapitału przy wycenie 45,6 mld dol. I to ledwie kilka miesięcy po zamknięciu poprzedniej megarundy inwestycyjnej. – Ten trend naturalnie przeniósł się też do regionu Europy Środkowo-Wschodniej i samej Polski, która jest jego najważniejszym ogniwem. Polskie fintechy coraz odważniej myślą o ekspansji i to właśnie na ten cel w dużej mierze zbierany będzie kapitał w nadchodzących miesiącach – przekonuje dyrektor operacyjny w PayPo.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA