fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Firmy śpią na gotówce

Bloomberg
Depozyty przedsiębiorstw w Polsce są na rekordowo wysokich poziomach. Od przybytku głowa nie boli, ale firmy szukają możliwości lepszych niż lokaty.

Od września depozyty przedsiębiorstw utrzymują wartość powyżej 250 mld zł, a na koniec 2016 r. ich poziom sięgnął już 275 mld zł, co stanowi rekord w najnowszej historii naszego kraju – wynika z danych KNF. Także dane NBP oraz GUS pokazują, że polskie firmy nigdy jeszcze nie miały tak dużo pieniędzy. Wyzwaniem jest jednak efektywne zarządzanie wolnymi środkami, bo historycznie niskie stopy procentowe negatywnie wpływają na oprocentowanie depozytów.

Wysoka płynność

W kwietniu GUS podał, że wynik finansowy netto przedsiębiorstw zatrudniających 50 i więcej osób w 2016 r. był aż o 21,3 proc. wyższy niż w 2015 r. Zysk netto wykazało 81,5 proc. przedsiębiorstw. NBP już w III kw. 2016 r. podał, że wskaźnik informujący o odsetku firm płynnych osiągnął (po raz kolejny) historycznie wysoki poziom. Stopień płynności firm też jest niespotykany: wskaźnik płynności gotówkowej za 2016 r. wyniósł 38,8 proc., a wskaźnik płynności szybkiej 102 proc. To między innymi efekt spowolnienia w inwestycjach, które w 2016 r. spadły o 13,2 proc. w porównaniu do roku poprzedniego i częściowo wynikały z zastoju w wydawaniu unijnych euro z perspektywy 2014-2020.

Eksperci BZ WBK podkreślają, że choć korporacje mają świetną sytuację, to kolejnych kilka miesięcy będzie dla nich okresem wyzwań w zarządzaniu wolnymi środkami. Przyczyna? Oprocentowanie lokat, nawet dla dużych firm, które na ogół negocjują swoje warunki, jest na całym rynku bardzo niskie. Wynika to przede wszystkim z historycznie niskich stóp procentowych. W połączeniu z rosnącą inflacją powodują one, że realne stopy zwrotu na lokatach są dziś ujemne. A na podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej nie można raczej liczyć przed końcem 2018 r. – Nawet jeśli prognozy inflacji i PKB zostały podniesione i nawet jeśli kolejne dane inflacyjne będą zaskakiwać w górę, to w naszej ocenie RPP będzie cierpliwa w swoich decyzjach co do stóp – mówi Marcin Luziński, ekonomista BZ WBK.

Alternatywy dla lokat, ale bezpieczne

To oznacza, że firmy jeszcze przez dłuższy czas nie mogą liczyć na zauważalny wzrost oprocentowania depozytów. – Właśnie zakończyliśmy serię spotkań informacyjnych dotyczących pakietu, gdzie korporacje mogą dywersyfikować nadwyżki finansowe pomiędzy różne instrumenty, takie jak lokata strukturyzowana, dwuwalutowa strategia inwestycyjna, obligacje skarbowe oraz subfundusze pieniężne i obligacji korporacyjnych. Bardzo wyraźnie widać, że firmy chcą aktywnie zarządzać nadwyżkami finansowymi i szukają sposobów bardziej efektywnych niż zwykłe lokaty, ale nadal stosunkowo bezpiecznych – mówi Tomasz Górski z Zespołu Sprzedaży Produktów Inwestycyjnych w Departamencie Usług Skarbu BZ WBK.

BZ WBK przewiduje, że pieniądze na inwestycje będą polskim firmom potrzebne w drugiej połowie roku. – Powrót inwestycji jest spodziewany, ale minie dłuższa chwila zanim plany i wstępne zainteresowanie zamienią się w decyzje i projekty a firmy będą mieć realną potrzebę sięgnięcia po pieniądze – mówi Marcin Luziński.

Otoczenie sprzyja inwestycjom, bo firmy mają nie tylko bardzo dobre wyniki finansowe, ale i zdolność kredytową. Jednocześnie to, co w przypadku produktów oszczędnościowych i inwestycyjnych jest wyzwaniem, czyli niskie stopy procentowe, w przypadku produktów kredytowych jest świetną informacją. Nie było jeszcze tak dobrego czasu na finansowanie inwestycji ze źródeł zewnętrznych. Kredyt jest tani, także ze względu na sporą konkurencję na rynku. Do tego firmy mają szansę na finansowanie inwestycji z funduszy unijnych, która w przyszłości może się już nie powtórzyć z racji „skręcania" finansowania unijnego w stronę instrumentów zwrotnych, o których coraz częściej głośno mówi Bruksela.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA