fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Przegląd opcji dla spółki Gremi Media

Fotorzepa, Marta Bogacz
KCI z pomocą globalnej firmy doradczej rozważy sprzedaż wydawcy „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”. W grę wchodzą też alianse strategiczne.

Zarząd kontrolowanej pośrednio przez Grzegorza Hajdarowicza spółki KCI zawarł umowę z Deloitte Advisory w sprawie doradztwa przy przeglądzie opcji strategicznych dla podmiotu zależnego, Gremi Media. W grę wchodzi m.in. sprzedaż akcji w drodze otwartego procesu pozyskania od zainteresowanych inwestorów ofert nabycia. Wśród rozważanych opcji są także m.in. pozyskanie inwestora strategicznego lub finansowego czy zawarcie aliansów strategicznych. W razie potrzeby spółka Gremi Media może zostać wycofana z NewConnect.

KCI jest głównym akcjonariuszem Gremi Media, ma pakiet stanowiący prawie 75 proc. w kapitale i 81 proc. w ogólnej liczbie głosów. Pakiety stanowiące po 6,67 proc. w kapitale i 5 proc. w ogólnej liczbie głosów mają inwestorzy zagraniczni: North Base Media i Digital Investments Platform.

– W związku z sytuacją, w jakiej spółka KCI znajduje się od grudnia ubiegłego roku, zostaliśmy zmuszeni do podjęcia decyzji o przeanalizowaniu i aktualizacji długoterminowej strategii spółki. W tym celu nawiązaliśmy współpracę z międzynarodową renomowaną firmą doradczą, aby poszukać inwestora strategicznego, bądź inwestorów dla spółki Gremi Media. W zależności od rozwoju sytuacji, wszystkie opcje są możliwe: sprzedaż całego pakietu akcji przez KCI, sprzedaż części akcji bądź utrzymanie zaangażowania na dotychczasowym poziomie – mówi Piotr Łysek, prezes KCI.

Przypomnijmy, że chodzi o spór między KCI a spółką CNT kontrolowaną przez Zbigniewa Jakubasa, wynikły przy transakcji sprzedaży nieruchomości pod budownictwo mieszkaniowe w Krakowie. Spór opiewa na 5,3 mln zł, jakie CNT zapłaciła miastu (zdaniem KCI nienależnie) za zmianę przeznaczenia tej nieruchomości.

16 grudnia 2020 r. do spółki KCI wpłynął nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym przez krakowski Sąd Okręgowy na skutek pozwu o zapłatę 5,3 mln zł. Powództwo wniosło CNT. Jak informował wtedy zarząd KCI, po analizie pozwu, w jego ocenie było to ewidentnie nadużycie prawa ze strony CNT, dlatego KCI zdecydowała o podjęciu kroków prawnych w celu obrony swoich praw i interesów oraz zniweczeniu skutków owego nakazu zapłaty. W szczególności spółka złożyła wniosek o ograniczenie przez krakowski sąd zabezpieczenia wynikającego z nakazu oraz wniosek ewentualny o uchylenie nakazu zapłaty jako tytułu zabezpieczenia. Ponadto złożyła do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Podejrzenie popełnienia przestępstwa polegać miało na zatajeniu przez prezesa CNT Jacka T. i jej pełnomocnika Marcina I. w kolejnym pozwie przeciw KCI, że spółka ta już raz zapłaciła i przelała CNT tę sporną kwotę. A mimo to wskazywali w pozwie, że KCI nie wykonało swoich zobowiązań, w szczególności że winno zapłacić na rzecz CNT 5,3 mln zł. W efekcie tego zatajenia, argumentuje KCI, krakowski Sąd Okręgowy, w osobie referendarza Jarosława Gruntowicza, na posiedzeniu niejawnym, wydał w grudniu ub.r. nakaz zapłaty przeciwko KCI na tę kwotę. Taki nakaz jest, z mocy prawa, natychmiast tzw. tytułem zabezpieczenia, więc komornik zajął warte kilkaset milionów złotych aktywa KCI, łącznie z akcjami wydawcy gazety. I choć komornik potem nieco ograniczył to zajęcie, to utrudnia ono prowadzenie spółki.

– Kiedy firma ma zajęcie komornicze, wszelka jej strategiczna działalność zostaje de facto zablokowana. Łącznie z możliwością pozyskania środków finansowych. Uczciwość biznesowa wymaga, by w rozmowach z partnerami, bankami czy instytucjami finansowymi poinformować, że ma się komornika na rachunku. A wtedy u rozmówcy zapala się czerwona lampka i mówi: no to poczekajmy z naszym projektem, aż komornika nie będzie – mówił niedawno „Rz" Piotr Łysek, prezes KCI.

Kilka dni temu informowaliśmy, że prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie oszustwa na szkodę spółki KCI. Prokuratura uznała, że w sprawie zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa oszustwa o znacznej wartości. Art. 286 i 294 kodeksu karnego przewidują za to karę do dziesięciu lat więzienia. Postępowanie wszczęto w sprawie i na tym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Gremi Media to wydawca „Rzeczpospolitej", „Parkietu", a od stycznia br. również „Sportu", a także główny akcjonariusz e-Kiosku, największego w Polsce dystrybutora e-prasy. Grupa Grzegorza Hajdarowicza zainwestowała w wydawnictwo w 2011 r. W 2017 r. Gremi Media zadebiutowała na małej giełdzie. Skorygowany wynik EBITDA w 2020 r. wyniósł 22,6 mln zł - pięć razy tyle, co w 2017 r., a zysk operacyjny - osiem. Zysk netto zwiększył się skokowo z poziomu 0,69 mln zł trzy lata wcześniej do 16,5 mln zł w 2020 r.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA