fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Brexit utrudnia ekspansję polskich firm na Wyspach

Brexit, Polska
AdobeStock
Dziś na brytyjskim rynku radzimy sobie dość dobrze. Niepokój budzi jednak niepewność co do przyszłych podatków, ceł i wymogów administracyjnych.

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej dla wielu firm prowadzących jakąkolwiek działalność gospodarczą lub wymianę handlową z tym krajem oznacza konieczność dostosowania się do nowych regulacji w dziedzinie podatków i ceł. Duże problemy wiążą się również z koniecznością pokonania barier administracyjnych i logistycznych.

Dla naszego kraju Wielka Brytania to bardzo ważny partner handlowy. W ostatnich latach był to trzeci co do wielkości (po Niemczech i Czechach) odbiorca naszego eksportu. Duży, choć znacznie mniejszy od eksportu, był też nasz import.

Czytaj także: Dzięki umowie brexitowej polskie firmy ominą cła

Cła i certyfikaty

Wielka Brytania jest jednym z kluczowych rynków pod względem sprzedaży opon i felg dla Oponeo.pl. Spółka stale śledzi status rozmów tego kraju z przedstawicielami UE, mających ułatwić wzajemne relacje. – W związku z ostatnimi ustaleniami możemy się spodziewać, że na jakiś czas sprzedaż się pomniejszy. Według umowy UE–UK będą nas obowiązywać procedury celne, które wymagają pewnego przystosowania, nie tylko w zakresie wewnętrznej działalności Oponeo.pl, ale też po stronie np. firm przewozowych – mówi Monika Siarkowska, rzecznik prasowy spółki.

Niezależnie od tego firma zawczasu przygotowała się na sytuację związaną z brexitem, powiększając sieć lokalnych partnerów i otwierając własny magazyn.

Aktywnym eksporterem na Wyspy jest Grupa Azoty. – W przypadku wolumenu sprzedaży nawozów utrzymujemy na rynku brytyjskim dobrą pozycję. Pomimo pandemii elastyczne podejście pozwoliło nam zwiększyć wolumen sprzedaży w porównaniu z 2019 r. – informuje Monika Darnobyt, p.o. rzecznika prasowego Grupy Azoty. Dodaje, że nowe warunki handlowe dotyczą wszystkich podmiotów eksportujących swoje produkty. Jednocześnie zwraca uwagę, że nie są znane jeszcze ostatecznie poziomy taryf celnych ani sposób podejścia Brytyjczyków do importu nawozów spoza UE w perspektywie średnio- czy długoterminowej.

Chemię budowlaną do Wielkiej Brytanii sprzedaje grupa Selena FM. – Konsekwencje brexitu to konieczność stosowania procedur sprzedażowych dla krajów spoza UE. Wiąże się to m.in. z pozyskaniem dodatkowych certyfikatów na niektóre produkty (do tej pory bazowaliśmy na certyfikatach obowiązujących w UE) – mówi Wojciech Mikoś, dyrektor sprzedaży Seleny FM.

Globalny rynek

Eksport do Zjednoczonego Królestwa odgrywa istotną rolę w działalności KGHM, który po trzech kwartałach 2020 r. zanotował ze sprzedaży miedzi i srebra do tego kraju 1,55 mld zł przychodów. Wyższe były one jedynie w Polsce, Niemczech i Chinach. „W zakresie sprzedaży głównych produktów spółka utrzymuje stabilną pozycję na rynku brytyjskim. Wielka Brytania jest elementem globalnego rynku obrotu metalami (siedzibę ma tam na przykład giełda metali LME), jednak kluczowym czynnikiem mającym znaczenie dla sprzedaży jest popyt na poszczególne produkty w różnych częściach świata" – przekonuje departament komunikacji KGHM.

Jak dodaje, brexit wymusił relokację instytucji finansowych z Wysp na kontynent i w wielu przypadkach stworzenie nowych podmiotów prawnych na terenie UE. Z tego powodu koncern musiał też zaktualizować dane swoich partnerów i dokumentację niezbędną dla utrzymania współpracy z instytucjami finansowymi. Jednocześnie zapewnia, że prowadzi regularną sprzedaż eksportową i procedury związane z wysyłkami do Wielkiej Brytanii nie różnią się w zasadniczy sposób od transakcji, w których posiada już doświadczenie w innych krajach spoza UE.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA