fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Koronawirus napędza sprzedaż żeli dezynfekujących

Shutterstock
Dezynfekujące żele do rąk sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Nie tylko w Chinach.

Producenct marek Dettol i Lysol odnotowali skokowy wzrost sprzedaży swoich wyrobów wraz z rozprzestrzenianiem się epidemii koronawirusa. Żele dezynfekujące do rąk tych marek są postrzegane jako sposób na zapobieganie rozprzestrzeniania się epidemii, choć ich efektywność w przypadku COVID-19 nie została dotąd potwierdzona naukowo.

Właściciel marki Dettol, Reckitt Benckiser twierdzi, że w Chinach popyt na żele do rąk przewyższa podaż.

- Widzimy zwiększenie popytu na produkty Dettol i Lysol i pracujemy nad tym, by wesprzeć odpowiednie władze i agencje opieki zdrowotnej przez darowizny, informację i edukację. Widzimy też zwiększoną aktywność online wśród naszych konsumentów w Chinach – podał koncern Reckitt Benckiser w stanowisku cytowanym przez BBC.

Prezes koncernu Laxman Narasimhan przyznał też, że Reckitt Benckiser miał pewne problemy z łańcuchem dystrybucyjnym i dostawami na rynek, co oznacza, że wpływ zwiększonego popytu na żele dezynfekujące na wyniki firmy będzie raczej ograniczony.

Wzrost popytu na tego typu wyroby odnotowują także apteki w Wielkiej Brytanii. Medino, apteka działająca online, poinformowała, że zaobserwowała ostry skok popytu od początku lutego i zaczyna mieć kłopoty z dostawami. Wśród klientów zainteresowanych żelami dezynfekcyjnymi są głównie nowi klienci.

Według WHO odpowiednie mycie rąk jest jednym z kluczowych elementów zapobiegania rozprzestrzenianiu się epidemii koronawirusa (dotyczy to także bardziej tradycyjnych chorób jak zwykłe przeziębienie czy grypa). Dettol i Lysol są jednymi z najbardziej popularnych marek żeli dezynfekujących na świecie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA