fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Banki spółdzielcze będą się łączyć, szukając synergii

Fotorzepa, Rafał Guz
Nie tylko trudna sytuacja któregoś ze spółdzielców, ale także chęć optymalizacji kosztów i wzmocnienia bilansów decydują o fuzjach. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego pozytywnie ocenia konsolidację.

„Wyzwania stojące przed sektorem spółdzielczym w otoczeniu niskich stóp procentowych i zmieniających się warunków rynkowych powodują konieczność zmiany ich modelu biznesowego. Rozwój technologiczny, który znacznie przyspieszył w ostatnim czasie, powinien stanowić priorytet w działalności sektora" – pisze UKNF w komentarzu przesłanym „Rzeczpospolitej".

Spadek przychodów

W 2020 r. zysk netto banków spółdzielczych spadł o prawie 16 proc., do 490 mln zł (czyli znacznie wolniej niż w komercyjnych, gdzie zysk skurczył się o ponad połowę). Jednak w głównej mierze jest to zasługa skurczenia się o połowę odpisów (w komercyjnych urosły o 40 proc.). Jednocześnie w sektorze spółdzielczym mocniej spadł wynik odsetkowy, główne źródło przychodów w bankowości (o 16,4 proc., w komercyjnych zmalał o 3,4 proc.). Wrażliwość wyniku odsetkowego banków spółdzielczych na spadek stóp wynika z wyższej wartości aktywów odsetkowych o krótszych terminach przeszacowania oprocentowania przy ograniczonych możliwościach obniżania oprocentowania depozytów i z braku instrumentów finansowych umożliwiających zabezpieczanie po racjonalnej cenie związanego z tym ryzyka – tłumaczy UKNF.

Urząd ocenia, że banki spółdzielcze nadal powinny poszukiwać rozwiązań służących poprawie rentowności, w tym m.in. prowadzić renegocjacje umów z dostawcami usług, konsolidacje na poziomie podmiotowym, ale też konsolidacje częściowe, w tym usług back office, np. na poziomie zrzeszeń. Ważne będzie też utrzymanie i rozwój dobrej jakości portfela kredytowego, generującego bieżące przychody odsetkowe.

„Dla wielu banków nadal jedyną alternatywą jest realizacja procesów łączeniowych. Efekty większej integracji sektora z pewnością są korzystne dla lokalnych społeczności i zapewnią wzrost bezpieczeństwa funkcjonowania banków, niezależnie od występujących sytuacji kryzysowych" – podaje UKNF. Zdecydowane korzyści oraz impuls dla jego rozwoju widzi w centralizacji w zrzeszeniach usług i systemów IT, cyberbezpieczeństwa i przeciwdziałania praniu pieniędzy.

Konsolidacja banków spółdzielczych postępuje, ale wolno. Na koniec lutego było aż 529 takich instytucji (29 komercyjnych), czyli o 31 mniej niż pięć lat temu. Na początku maja cztery łódzkie banki spółdzielcze połączyły się w jeden, co UKNF ocenił bardzo pozytywnie.

Próba dostosowania

– Rozpoczęta kilka lat temu transformacja banków spółdzielczych trwa, a pandemia w wielu aspektach przyspieszyła toczące się procesy. Wszystko wskazuje na to, że 2021 r. będzie okresem kończącym dostosowanie banków spółdzielczych do nowych warunków rynkowych zarówno w zakresie kształtowania wyniku finansowego, co polegać będzie na przesunięciu w kierunku wyższych opłat i prowizji, jak i w zakresie kosztów poprzez optymalizację sieci placówek – komentuje Michał Ołdakowski, prezes Spółdzielczego Systemu Ochrony SGB. Szacuje, że choć w tym roku wyniki banków spadną jeszcze o 15 proc., to kolejne okresy będą już lepsze, także dzięki zmianom modeli biznesowych.

– Banki spółdzielcze szukają nowych przychodów, uzupełniają ofertę o ubezpieczenia, produkty leasingowe, faktoringowe, chcą pozyskiwać młodych klientów. Pomagamy w tym z poziomu banku zrzeszającego, dostarczając gotowych rozwiązań wszystkim bankom, bez względu na ich wielkość i teren działania – mówi Artur Adamczyk, prezes BPS. Dodaje, że konsolidacja to naturalny proces, który nie dotyczy wyłącznie banków spółdzielczych w gorszej kondycji, ale także tych o bardzo dobrych parametrach, które szukają efektów synergii.

– To będzie się działo także w bieżącym roku. Łączenia to często efekt inicjatywy samych banków – mówi Adamczyk.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA