fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

UKNF: 33 lata zajęłoby wychodzenie Idea Banku z problemów

Archiwum
Zdaniem urzędu zasypywanie wielkiej luki kapitałowej banku, którego głównym akcjonariuszem był Leszek Czarnecki, zajęłoby trzy dekady.

„Uwzględniając ostatnie wyniki finansowe osiągnięte przez Idea Bank w najlepszym dla banku kwartale 2020 r., nawet zakładając ich powtarzalność w czasie i budując prognozę na tej podstawie (przy braku innych, pozytywnych czynników, jak dokapitalizowanie czy transakcje jednorazowe), należy ocenić, że wychodzenie z ujemnej luki kapitałowej zajęłoby Idea Bankowi od 92 do 133 kwartałów, czyli od ok. 23 do 33 lat (w zależności od tego, czy mówimy o tzw. wymogach ostrożnościowych określonych w pakiecie CRDIV/CRR obowiązujących we wszystkich państwach UE czy o wymogach połączonego bufora określonych w ustawie o nadzorze makroostrożnościowym nad systemem finansowym, które muszą spełniać wszystkie banki funkcjonujące w Polsce)” – napisał Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w komentarzu do wypowiedzi przedstawicieli i samego Leszka Czarneckiego.

Chodzi o komentarze krytykujące Bankowy Fundusz Gwarancyjny i KNF za przeprowadzenie przymusowej restrukturyzacji Idea Banku. Czarnecki i jego przedstawiciele twierdzą, że proces ten nie miał uzasadnienia, następowała poprawa sytuacji banku i przynosił on duże zyski.

Przedstawiona przez UKNF prognoza jest mocno uproszczona i dość optymistyczna, bo nie zakłada żadnych zdarzeń negatywnych, jak np. konieczność tworzenia rezerw czy odpisów, chociaż z wystąpieniem takiej konieczności należy się liczyć, zwłaszcza mając na uwadze skutki pandemii COVID-19. UKNF przypomina, że bank odnotowywał na poziomie jednostkowym straty, a dodatni skonsolidowany wynik w ostatnich kwartałach to głównie efekt braku rezerw i zdarzeń jednorazowych, nie zaś dzięki fundamentalnej poprawie bieżącej działalności.

Czytaj także: Idea Bank przejęty, sektor odetchnął z ulgą

Idea Bank od 2018 r. nie spełnia wymogów kapitałowych, także tych europejskich. Luka kapitałowa według jego sprawozdań sięgała co najmniej 1 mld zł. UKNF zwraca jednak uwagę na wielką rozbieżność między danymi banku a oszacowaniem przeprowadzonym na zlecenie BFG przez PwC. Wynika z niego, że kapitały własne Idea Banku na 31 sierpnia 2020 r. były ujemne i wynosiły minus 483 mln zł. „O ile już sytuacja finansowa w szczególności kapitałowa banku prezentowana przez sam bank przedstawiała się źle, o tyle obraz wynikający z obiektywnego oszacowania dokonanego przez niezależny, renomowany podmiot okazał się dalece gorszy”.

UKNF prostuje też informacje o rzekomym dokapitalizowaniu Idea Bank przez Czarneckiego „kwotą 156 mln złotych”. Nadzór przypomina, że Czarnecki nie dokapitalizował banku taką kwotą, a emisja z grudnia 2020 r., którą objął Getin Holding (główny akcjonariusz Idei) wyniosła tylko 25 mln zł, czyli „była działaniem o bardzo niewielkim wpływie na sytuację Idea Bank” i było to działaniem podjętym przez Getin Holding dopiero po wszczęciu wobec niego przez KNF postępowania związanego z niedochowaniem zobowiązania dotyczącego utrzymania pozycji kapitałowej banku na satysfakcjonującym poziomie. „Pozostałe 131 mln zł rzekomego dokapitalizowania banku stanowi efekt dekonsolidacji podmiotów uprzednio zależnych od Idea Bank i przyczynia się jedynie do poprawy pozycji kapitałowej grupy kapitałowej Idea Bank, lecz pozostawało bez realnego wpływu na poprawę sytuacji banku w ujęciu jednostkowym” – podaje KNF.

Nadzór podkreśla, że kluczowe jest stwierdzenie, że „jeżeli właściciele niedokapitalizowanego banku (a takim bankiem był Idea Bank) nadal chcieli prowadzić tę działalność, to już dawno temu powinni byli dokapitalizować Bank własnymi środkami Jeżeli większościowy akcjonariusz rzeczywiście wierzyłby w to, jakoby bank zaczynał wychodzić na prostą, to nic nie powinno powstrzymywać go przed realnym zaangażowaniem własnych środków w skali niezbędnej do zniwelowania niedokapitalizowania banku i pozwalającej mu dalej bezpiecznie wychodzić na prostą” – dodaje UKNF. Zaznacza, że dalsze ewentualne dalsze wychodzenie na prostą powinno się dokonywać na koszt i ryzyko właściciela banku, nie zaś na koszt i ryzyko pozostałych banków (w tym jako ponoszących ryzyko wzrostu składek na BFG) lub tym bardziej – deponentów, którzy są najbardziej chronioną grupą uczestników systemu bankowego. Mówiąc o realnym zaangażowaniu należy przy tym mieć na myśli zaangażowanie szybkie, bezwarunkowe i następujące w skali pozwalającej usunąć niedokapitalizowanie oraz w formie zapewniającej rzeczywisty zastrzyk kapitału, co nie nastąpiło, a to na głównym inwestorze leży obowiązek wsparcia banku w razie problemów i niespełniania wymogów kapitałowych – dodaje UKNF. Przypomina, że dwukrotne próby znalezienia przez Czarneckiego nowego inwestora dla Idea Banku skończyło się fiaskiem, co także wskazuje to na niskie zainteresowanie i kiepską ocenę przez inwestorów tego podmiotu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA