Reklama

Piękno drewnianego ładu

We wrocławskim Muzeum Architektury trwa wystawa „Władysław Wincze. Wnętrza”. Przypomina twórczość jednego z najważniejszych polskich projektantów wnętrz XX wieku.

Aktualizacja: 17.01.2020 17:24 Publikacja: 17.01.2020 17:18

Foto: materiały prasowe, Michał Pietrzak

Ekspozycja ukazuje szerokie spectrum jego działalności, na którą składają się prototypy i projekty mebli, dekoracje i projekty wnętrz, projekty tkanin, rysunki i grafiki.

Władysław Wincze (1905-1992), urodzony w Odessie, rozmiłowany w Warszawie studiował tu właśnie – równolegle na Politechnice i w Szkole Sztuk Pięknych (obecnej ASP) pod kierunkiem Karola Tichego, Wojciecha Jarzębowskiego i Tadeusza Pruszkowskiego. W 1928 roku wygrał konkurs (razem z Januszem Ostrowskim) na projekt kiosku papierosowego pokonując w nim m.in. Katarzynę Kobro i Władysława Strzemińskiego. Przestrzenną rekonstrukcję tego projektu pokazanego na tle wielkiego zdjęcia przedwojennej stolicy - można obejrzeć na wystawie.

Po zakończeniu II wojny światowej Władysław Wincze, wraz ze swoim wspólnikiem i przyjacielem Olgierdem Szlekysem, objął  kierownictwo słynnej warszawskiej Spółdzielni Artystów „Ład” i w poszukiwaniu nowych możliwości lokalowo-produkcyjnych wyruszył na Dolny Śląsk. Jak sam projektant pisał - „zawieszony był między Warszawą a Wrocławiem”. Wkrótce zrezygnował jednak z kierowania „Ładem” i w 1948 roku zamieszkał we Wrocławiu, gdzie w tym samym roku objął funkcję „zastępcy profesora” miejscowej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych. Współzałożył Wydział Architektury Wnętrz PWSSP i był jego długoletnim dziekanem. I z tym właśnie miejscem związany jest projekt Winczego Sali Senatu i Rektoratu PWSSP - uważany za jedną z najciekawszych, najdojrzalszych jego prac - po części zwizualizowaną na ekspozycji. W kwadratowe wnętrze Sali Senatu został wpisany potężny okrągły stół o średnicy 3,30 m, przeznaczony dla członków uczelnianej rady senackiej, wyłożony płatami jesionowej okleiny wraz kompletem 16 krzeseł. Biurko rektora straciło charakter atrybutu władzy, a przesunięte w stronę okna - stało się prostym stołem roboczym. Wyposażenie Rektoratu uzupełnił niewielki zestaw klubowych foteli i stolik - dla „małych konferencji w ścisłym gronie”.

„Kompozycja obu pomieszczeń i forma zastosowanych w nich sprzętów w pełni realizowały artystyczne credo Władysława Winczego – było nim dążenie do egalitaryzmu i nowocześnie pojmowanego utylitaryzmu, odzwierciedlającego się w szczerości, prostocie i trwałości projektowanych mebli” – napisał Tomasz Mikołajczak, kurator wystawy.

Ale rozpoznawalność stylu Władysława Winczego to przede wszystkim – projektowane razem z Olgierdem Szlekysem - drewniane harmonijkowe pionowe żaluzje w szafkach. Widać ich wiele w zgromadzonych na wystawie meblach, z których wyróżnia się piękna serwantka z 1942 roku stanowiąca fragment zestawu stołowego. Okupacyjny okres twórczości tej spółki zaowocował także powstaniem siedzisk - słynną Sarenką i tzw. zydlem ładowskim - także można zobaczyć je na wystawie obok wielu innych mebli. 

Reklama
Reklama

Do dziś zachowały się też m.in. wnętrza gabinetu prof. Ludwika Hirszfelda i biblioteka dawnego Zakładu Immunologii Akademii Medycznej - prezentowane na fotografiach.

Wiele wnętrz zaprojektowanych przez Winczego nie przetrwało, ale dzięki eksponowanej dokumentacji – można je sobie wyobrazić. Wśród nich m.in. Dom Mody przy Rynku (pierwszy projekt wnętrz publicznych, zrealizowany po przyjeździe do Wrocławia, na początku lat 50.), z minimalistycznym układem mebli wysokiej jakości -  nawiązujący do projektów Spółdzielni Artystów „Ład”.

Można też na zdjęciach zobaczyć nieistniejące już: kwiaciarnię i księgarnię „Pod Arkadami” z ul. Świdnickiej 49 i pl. T. Kościuszki 13/1A, oraz Teatr Rozmaitości - obecnie Teatr Współczesny.

Wystawa potrwa do końca lutego.

Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama