Gazeta podaje, że adwokat miał próbować nakłaniać jedną z ofiar księdza pedofila, by zrzekła się roszczeń finansowych wobec Archidiecezji Wrocławskiej i Diecezji Bydgoskiej. Chodzi o mężczyznę, dziś już dorosłego, który był wykorzystywany seksualnie przez wrocławskiego księdza Pawła K.

O to, żeby proces był tajny zgodnie wnioskowali i obrońca mecenasa, i oskarżający go rzecznik dyscyplinarny wrocławskiej adwokatury. - Powody są dwa. W sprawie ujawniane są adwokackie tajemnice. Po drugie pokrzywdzonym w dyscyplinarnej sprawie jest mężczyzna wykorzystywany seksualnie przez księdza Pawła K. - czytamy w "Gazecie Wrocławskiej".

Sąd wniosek uwzględnił. Jawne w całej sprawie będzie tylko ogłoszenie wyroku.