fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

11 listopada

Marsz Niepodległości: Policja broni swojego działania. Publikuje nagrania

Twitter/Policja Warszawa
Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagrania z zajść, do których dochodziło podczas Marszu Niepodległości w Warszawie. "Tego zachowania nie można określić jako świętowanie niepodległości" - podsumowują funkcjonariusze.

W środę podczas Marszu Niepodległości przy Empiku przy Rondzie de Gaulle'a grupa chuliganów zaatakowała policjantów, stojących z boku trasy pochodu. W stronę funkcjonariuszy poleciały race, petardy, butelki i kostka brukowa. W odpowiedzi policja użyła środków przymusu bezpośredniego, m.in. gazu i broni gładkolufowej. Na skutek postrzału z takiej broni ranny w twarz został 74-letni fotoreporter "Tygodnika Solidarność" Tomasz Gutry.

Do starć z policją doszło też na błoniach Stadionu Narodowego oraz stacji Warszawa Stadion. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać, jak jeden z policjantów rzuca granat hukowy w stronę dziennikarzy, a inni mundurowi używają wobec pracowników mediów pałek.

Na Moście Poniatowskiego doszło do kolejnego incydentu - niezidentyfikowani sprawcy zaczęli rzucać racami w stronę jednego z pobliskich budynków. Na jednym z balkonów umieszczone były flaga LGBT oraz plansza z logo Strajku Kobiet. Jedna z rac doprowadziła do pożaru w mieszkaniu położonym dwa piętra niżej. Ogień ugasili strażacy.

W czwartek rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak przekazał, że podczas marszu rannych zostało 35 funkcjonariuszy. Trzech z nich pozostało w szpitalu.

Organizatorzy Marszu Niepodległości ocenili, że podczas wydarzenia policja zachowywała się w sposób nieodpowiedni, powodując eskalację napięcia. Prezes Stowarzyszenia Robert Bąkiewicz wystąpił z postulatem dymisji komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka.

Na obronę swoich działań, Komenda Stołeczna Policja opublikowała w czwartek w nocy nagrania, które mają potwierdzić, że funkcjonariusze mierzyli się z wieloma przypadkami agresji.

Policja poinformowała, że w stronę funkcjonariuszy leciały race, petardy, kamienie i kostka brukowa.

Policja odniosła się również do sytuacji, w której postrzelono fotoreportera. Służby przytaczają wypowiedź świadka zdarzenia, który chciał zachować anonimowość.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA