fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

11 listopada

Brudziński: Marsz okazał się świętem radości i patriotyzmu

Fotorzepa, Michał Kolanko
- W Warszawie w uroczystościach uczestniczyło 250 tys. Polaków. Była to manifestacja w dużej mierze pokojowa, pomimo tych nielicznych incydentów - mówił na konferencji prasowej szef MSWiA Joachim Brudziński podsumowując przebieg marszu z 11 listopada w Warszawie.

Brudziński podkreślił, że uroczyste obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości miały "charakter godny".

- Wyjątkowe w dziejach naszego narodu i w życiu naszego pokolenia uroczystości, jakimi były uroczystości z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, były bezpieczne, przebiegły w atmosferze radosnego świętowania - mówił szef MSWiA.

Minister Brudziński przyznał jednocześnie, że "miały miejsce zdarzenia które miejsca mieć nie powinny" i "były wydarzenia które kwalifikują się do postępowań karnych, wykroczeń", ale - jak zaznaczył dziękując przedstawicielom policji, straży granicznej, państwowej straży pożarnej, ABW, AW, SKW, SWW i Żandarmerii Wojskowej - "uroczystości należy uznać za bezpieczne".

- Podziękowania również na ręce szefa KPRM, Michała Dworczyka, to on - decyzją premiera - koordynował te nasze wspólne działania - dodał Brudziński, który podziękował następnie również przedstawicielom samorządów organizujących obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

- Ten marsz okazał się w dużej mierze świętem radości i patriotyzmu - podsumował Brudziński.

Szef MSWiA odnosząc się do obecności włoskich neofaszystów z Forza Nuova Brudziński podkreślił, że jest to organizacja legalnie działająca we Włoszech. Dodał jednak, że ze względu na historię Polski, na działalność ugrupowań odnoszących się do ideologii totalitarnych - lewicowych i prawicowych - należy patrzeć "z obrzydliwością".

Minister Brudziński apelował też do samorządów, by kierowały się "rozsądkiem" i "odpowiedzialnością" wydając zgody na kontrmanifestacje o "charakterze konfrontacyjnym". Było to nawiązanie do przebiegu demonstracji środowisk narodowych we Wrocławiu, gdzie doszło do konfrontacji demonstrantów z kontrdemonstrantami. 

Z kolei minister koordynator służb specjalnych, Mariusz Kamiński poinformował, że służby "w wyniku podjętych czynności operacyjnych zidentyfikowały ok. 100 osób, których jedynym celem było wywołanie zamieszek w trakcie uroczystości". - Osoby te zostały zatrzymane, w wyniku podjętych działań zneutralizowano działalność tych środowisk - dodał Kamiński.

Minister koordynator poinformował też, że służby przekazały "straży granicznej ok. 400 osób", przedstawicieli organizacji skrajnie prawicowych, którzy mieli dotrzeć do Polski. - Zdecydowana większość tych osób nie dotarła do naszego kraju - dodał. Mówiąc o Forza Nuova minister stwierdził, że jej przedstawiciele na marszu byli "cały czas monitorowani".

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA