fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

11 listopada

Profesor poparł Marsz Niepodłegłości. Grożą mu sankcje

AFP
Jeden z najsłynniejszych niemieckich uniwersytetów rozważa przyszłość profesora prawa, który tweetując wyraził solidarność z uczestnikami Marszu Niepodległości. Uczelnia twierdzi, że wypowiedzi profesora mogą być ksenofobiczne, sam zainteresowany oskarżenia o rasizm nazywa "absurdalnymi".

Opublikowany w poniedziałek wpis na Twitterze profesora uniwersytetu w Lipsku Thomasa Rauschera wywołał w Niemczech spore kontrowersje. Profesor retweetował artykuł o warszawskim Marszu Niepodległości, dodając "Biała Europa braterskich narodów - dla mnie to wspaniały cel".

Następnego dnia ponownie użył Twittera, by napisać: "Nie jesteśmy nic winni Arabom i Afrykanom. Zniszczyli swój kontynent poprzez korupcję, krętactwo, niezrównoważoną prokreację, wojny plemienne i religijne, a teraz zabierają to, co my budowaliśmy z wielką starannością".

Eva-Maria Stange, minister nauki i sztuki w Saksonii, natychmiast zareagował, tweetując: "Uniwersytety w Saksonii są kosmopolityczne i międzynarodowe. Zdecydowanie krytykuję ksenofobiczne opinie Rauschera".

Zareagowała również alma mater profesora. W środę instytucja stanowczo potępiła komentarze pracownika uczelni. "Opowiadamy się za kosmopolityzmem i tolerancją oraz przeciwstawiamy się nietolerancyjnym i ksenofonicznym ideom. W ostatnich latach powtarzaliśmy to wyraźnie w oświadczeniach i naszych działaniach, i będziemy to robić nadal" - oświadczył uniwersytet w Lipsku.

"Rozpoczynamy teraz dochodzenie i analizujemy środki przewidziane przez prawo pracy ws. prof. Rauschera" - dodała uczelnia. Jak dotąd nie zostały jednak wyciągnięte żadne konsekwencje.

Zdaniem części opinii publicznej reakcja minister była przesadzona i ogranicza swobodę wyrażania opinii. Maximilian Krah, prawnik z Drezna, oświadczył w jednym z tweetów, że nadszedł czas na "zmianę rządu w Saksonii". "Będziemy walczyć o wolność słowa, profesorze Rauscher" - dodał.

Konto prof. Rauschera zostało w międzyczasie usunięte z Twittera. Swoiste komentarze dotykają pracownika uniwersytetu nie tylko w internecie. W czwartek dwóch studentów przerwało wykład profesora, zwracając uwagę na jego tweety. Uczniowie pojawili się przed salą wykładową zanim Rauscher przyjechał na uczelnię i głośno odczytywali jego wpisy. Inni studenci rozdawali ulotki, tweety były też wyświetlane na dużym ekranie. Film pokazujący inicjatywę studentów został następnie udostępniony przez Unię Socjalistyczno-Demokratycznych Studentów w Lipsku (SDS).

Rauscher wykłada na Uniwersytecie w Lipsku od 1993 roku i nie pierwszy raz wywołał kontrowersje w Niemczech. W jednym z tweetów w zeszłym roku napisał: "Nie ma pokojowego islamu. Podstawową koncepcję tej 'religii" jest rozprzestrzenianie wojny".

Profesor jest zdania, że oskarżenia o rasizm w stosunku do niego są "absolutnie absurdalne". W wywiadzie dla "Huffington Post" powiedział, że oskarżenia pojawiły się "w celu zabicia pewnych podejść, dyskusji i wszelkiej krytyki obecnej polityki uchodźczej". W odpowiedzi na komentarze, które pojawiły się po jego tweecie na temat Marszu Niepodległości, powiedział, że ważne jest, by mieć świadomość własnej kultury i historii.

Źródło: rp.pl/ thelocal.de
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA