Pierwsze półrocze to czas rozliczeń premii rocznych. Co roku część pracodawców próbuje rozegrać tę samą partię: skoro pracownika nie ma już w firmie w dniu wypłaty, to nie ma dla niego gratyfikacji. To jednak życzeniowa narracja. Sądy – w tym konsekwentnie Sąd Najwyższy – od lat przypominają, że takie podejście nie znajduje oparcia w konstrukcji wynagrodzenia za pracę.

Spory o premię dla odchodzącego pracownika najczęściej nie wynikają z samego faktu rozwiązania umowy, lecz z nieprawidłowej konstrukcji zasad premiowania. Jeżeli świadczenie ma charakter regulaminowy i zostało powiązane z obiektywnymi, mierzalnymi kryteriami, prawo do niego powstaje z chwilą ich spełnienia – niezależnie od tego, czy wypłata następuje już po ustaniu stosunku pracy. Więcej na ten temat można przeczytać a artykule pt. „Kiedy trzeba wypłacić premię odchodzącemu pracownikowi?”.

Czytaj więcej:

Kadry i Płace Kiedy trzeba wypłacić premię odchodzącemu pracownikowi?

Pro

Nie zawsze skutecznym rozwiązaniem jest zastępowanie premii nagrodami. Również one – wbrew potocznemu przekonaniu – nie mają w pełni uznaniowego charakteru. Nagroda także stanowi wynagrodzenie w rozumieniu przepisów kodeksu pracy. W związku z tym zastosowanie do niej mają przepisy dotyczące równości w zatrudnieniu. Obowiązuje zasada: równa płaca za równą pracę. Między innymi na to zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w postanowieniu z 15 stycznia 2025 r. (sygn. akt: III PSK 35/24). Rozstrzygnął również, że niedopuszczalne jest pozbawienie pracownika prawa do nagrody wyłącznie z powodu pozostawania w okresie wypowiedzenia lub rozwiązania stosunku pracy w kolejnym roku.

Czytaj więcej:

Kadry i Płace Premia retencyjna – sposób na lojalność pracowników czy kosztowna pułapka?

Pro

Pracodawcom, którzy nie chcą gratyfikować byłych pracowników, pozostaje więc jedno narzędzie – premia retencyjna. Muszą się jednak zastanowić, czy w pracy najważniejsza jest obecność.

Zapraszam do lektury Tygodnika Kadrowych.