Reklama
Rozwiń
Reklama

Dlaczego warto pić wino?

Na świecie jest wiele narodów, które na co dzień obcują z czerwonym, białym, różowym. Wiele powodów skłania do tego, aby do nich dołączyć.

Aktualizacja: 17.11.2016 21:43 Publikacja: 17.11.2016 17:16

fot. Igorr

fot. Igorr

Foto: 123RF

Pewien francuski winiarz z regionu Beaujolais zwykł był zaczynać dzień od modlitwy wprawdzie krótkiej, ale zawierającej całe jego credo życiowe: „Dobry Boże, Ty pomożesz: nie daj pracy ponad siły, w łożu siły niechby były, nie ogryzać chudych kości i pić wino do starości".

Badania naukowe w pełni potwierdzają jego intuicyjnie entuzjastyczny stosunek do dionizjaku.

„The Journal of Gerontology" zamieścił wyniki badań prowadzonych w Finlandii przez 29 lat na grupie 2500 ludzi. I co? Wśród miłośników wina wskaźnik śmiertelności był mniejszy o 34 proc. niż u amatorów piwa i spirytualiów. Wprawdzie picie wina nie zastąpi aktywności fizycznej, ale może dodać zdrowia, czego dowodzą badania uczonych z University of Alberta w Kanadzie. Sprawia to resweratrol obecny w czerwonym, który wywiera prawie taki sam dobroczynny wpływ na serce i mięśnie jak sport uprawiany przez godzinę.

Czerwone, ach, czerwone! Jest ono źródłem antyutleniaczy, swoim pijcom oferuje ochronę przed chorobami serca, redukuje ryzyko zatkania arterii i apopleksji, podnosi poziom dobrego cholesterolu, o czym zaświadcza publikacja w „Pharmacy, Biochemistry and Behavior". A prestiżowy tytuł naukowy „Neuroepidemiology" zamieścił artykuł, w którym badacze z Columbia University w Nowym Jorku przypominają, że sprawność mózgu zaczyna się pogarszać w wieku 24 lat, ale sposobem kompensowania tej fatalnej przypadłości jest codzienne spożywanie jednego, dwóch kieliszków wina.

Badacze z greckiego Uniwersytetu Krety nie mamią pseudonaukowymi zapewnieniami, że wino immunizuje (po ludzku: uodparnia) przeciw rakowi, ale informują na łamach „Journal of Cellular Biochemistry", że zmniejsza szanse komórek nowotworowych piersi i prostaty.

Reklama
Reklama

Teraz prośba o przeczytanie tego akapitu ze zrozumieniem: według powszechnie panującego przekonania codzienne pompowanie wina ściąga na takiego „strażaka" nieszczęście w postaci marskości wątroby. Otóż według publikacji w„Oncology Reports" nawet butelka dziennie nie zagrozi wątrobie. Oddali też groźbę osteoporozy – o czym powiadamia „American Journal of Epidemiology".

Codzienne nawyki są mądrością narodów, dlatego typowy Francuz w wieku produkcyjnym w południe udaje się do miejsca, w którym bez pośpiechu spożywa coq au vin, karafkę domowego, i – statystycznie – żyje najdłużej w Europie.

Zdrowie
Choroby zakaźne są groźniejsze dla otyłych. Ryzyko śmierci rośnie drastycznie
Zdrowie
Będą podwyżki dla medyków od 1 lipca? Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany
Zdrowie
Będzie nowy zawód medyczny? Plany ministerstwa budzą sprzeciw
Zdrowie
Krajowa Sieć Onkologiczna pod lupą. Dlaczego pacjenci wciąż nie mają równego dostępu do leczenia?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama