Brak certyfikatu covidowego może utrudnić nie tylko przekroczenie granicy, ale też korzystanie z infrastruktury narciarskiej. Wszystko zależy od tego, gdzie chcemy wypoczywać. Przy wjeździe do Czech trzeba dysponować negatywnym wynikiem testu PCR. Dotyczy to nawet osób zaszczepionych przeciwko Covid-19 i ozdrowieńców. Z wymogu zwolnieni są tylko zaszczepieni dawką przypominającą, dzieci poniżej 12. roku życia oraz dzieci w wieku 12–18 lat zaszczepione w pełni (bez dawki przypominającej). Osoby niezaszczepione muszą przetestować się jeszcze raz – między piątym a siódmym dniem pobytu w Czechach. Potwierdzenie przyjęcia trzech dawek lub negatywny wynik testu muszą też okazać wjeżdżający do Austrii.

Wybierający się do Włoch muszą się przebadać. Nie ma znaczenia, czy podróżny jest zaszczepiony czy nie – rygor obowiązuje wszystkich. Jednak turysta niezaszczepiony dodatkowo będzie musiał odbyć pięciodniową kwarantannę. Osoba, która się nie zaszczepiła lub w ostatnich miesiącach nie przeszła koronawirusa, nie będzie mogła skorzystać z wyciągów narciarskich. Co istotne, ważność certyfikatów unijnych we Włoszech (tzw. green pass) wynosi dziewięć miesięcy od szczepienia (w Polsce 12 miesięcy). A od lutego ich ważność zostanie skrócona do sześciu miesięcy.

Czytaj więcej

Unijne certyfikaty covidowe będą ważne krócej

Na Słowacji obowiązuje stan wyjątkowy. Z dziesięciodniowej kwarantanny po przyjeździe do tego kraju zwolnione są osoby zaszczepione i ich dzieci. Turysta zobowiązany jest do wypełnienia formularza lokalizacyjnego i okazania potwierdzenia wypełnienia zarówno podczas wjazdu, jak i wyjazdu ze Słowacji. Z ośrodków narciarskich mogą korzystać tylko osoby zaszczepione.

Za granicą zasady wjazdu, ale także korzystania z infrastruktury narciarskiej czy zasady wejść do muzeów i innych atrakcji turystycznych mogą się zmienić w zależności od sytuacji epidemicznej. Jednak turyści muszą się liczyć z tym, że nawet jeśli atrakcyjność ich wyjazdu zostanie przez to drastycznie zmniejszona lub będą musieli ponieść dodatkowe koszty, np. związane z testami, nie będą mogli bezkosztowo zrezygnować z imprezy turystycznej.

Zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych jedynie w przypadkach szczególnych turysta jest uprawniony do odstąpienia od umowy ze zwrotem całej wpłaconej kwoty. Jest to możliwe tylko w razie wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na zrealizowanie imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego.

Po dwóch latach pandemii wprowadzane restrykcje czy zwiększająca się liczba zachorowań mogą być trudniejsze do wykazania jako nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności, ale oczywiście każdy przypadek należy analizować oddzielnie.

– Warto więc przed wyjazdem wykupić ubezpieczenie na wypadek rezygnacji – mówi dr Piotr Cybula, radca prawny. I dodaje, że ubezpieczenia turystyczne mogą nas uchronić przed ponoszeniem kosztów izolacji, gdy zachorujemy podczas wyjazdu. Leczenie, ale też wynajęcie hotelowego pokoju w tym czasie może być sporym wydatkiem.