Zgodnie z uchwałą o doskonaleniu zawodowym adwokatów, adwokat, by spełnić obowiązek doskonalenia, powinien uzyskać w danym roku kalendarzowym co najmniej 12 punktów szkoleniowych. Spełnienie tej powinności przez członków danej izby weryfikuje okręgowa rada adwokacka, która w razie stwierdzenia umyślnego naruszenia obowiązku szkolenia może podjąć przewidziane prawem działania dyscyplinujące, w tym wszcząć postępowania dyscyplinarne.

Jak jednak otrzymać punkty za szkolenie, gdy wydarzenia stacjonarne, które stanowiły najpopularniejszy sposób zdobywania wiedzy przez członów palestry, z uwagi na stan epidemiczny się nie odbywają?

Czytaj też: "Palestra" ma 90 lat

– Rozwiązaniem są oczywiście szkolenia czy wykłady online. Za uczestnictwo w nich adwokat już dziś może uzyskać punkty. Każda godzina wykładu to jeden punkt – wskazuje profesor Maciej Gutowski, dziekan ORA w Poznaniu i redaktor naczelny czasopisma „Palestra".

To on stoi za propozycją, którą na przyszłym posiedzeniu rozpoznawać będzie Naczelna Rada Adwokacka. A mianowicie, by punktować czytanie przez adwokatów branżowych artykułów zamieszczonych właśnie w „Palestrze".

– Propozycja jest taka, by lektura artykułu o objętości od 12 do 15 stron maszynopisu dawała pół punktu szkoleniowego. Większe opracowania, sięgające do 30 stron, uprawniałyby do uzyskania jednego punktu – wylicza prof.Gutowski.

Ma być weryfikowane, czy dany mecenas rzeczywiście zajmuje się lekturą. W tym celu budowany jest specjalny system sprawdzający zaangażowanie czytelnika.

Postulat punktowania czytelnictwa zbiega się ze zmianą formuły „Palestry".