Ustawa o dodatku węglowym weszła w życie dzień po publikacji w Dzienniku Ustaw, czyli 13 sierpnia 2022 r.. W ustawie napisano, że ze względu na ważny interes społeczny, wejdzie ona w życie już następnego dnia po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw. Wzór wniosku, który będą składali w gminach chętni na dopłatę, upubliczniono 12 sierpnia na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Od tego dnia samorządy miały 5 dni na ewentualne uwagi do formularza.

Samorządy w blokach startowych

– Wiemy tylko tyle, że prezydent to podpisał, ale wzór wniosku jeszcze nie funkcjonuje – mówi nam bardzo miła pani Kasia z Urzędu Gminy Cedry Wielkie na Żuławach. W tej gminie, w jej ocenie, bardzo dużo osób jest zainteresowanych dostaniem 3 tys. zł.

Grażyna Zarówna, Kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pruszczu Gdańskim, mówi, że w tym mieście wnioski będzie obsługiwał właśnie MOPS. I, że to bardzo potrzebne wsparcie w trudnych czasach. A sama gmina jest już gotowa do jego obsługi. Ale nadal czekają.

- U nas jeszcze wniosków nie przyjmujemy, bo jak wiadomo nie mamy jeszcze formularza. Co godzinę sprawdzamy czy już został opublikowany. Chcielibyśmy już działać, żeby nam się nie spiętrzyło później. Spodziewamy się ok 800 wniosków. Ale wszystkie zainteresowane osoby z naszej gminy mają zapewnioną pełną informację na ten temat. Jeżeli mają jakiekolwiek pytania powinni dzwonić do Sekcji Świadczeń Rodzinnych. Nasi urzędnicy czekają i pomogę we wszystkim - mówi szefowa MOPS.

W Sosnowcu od trzech tygodni nie ma dnia, aby ktoś nie pytał o dodatek węglowy.

– Nawet 20 lipca na stronie miasta opublikowaliśmy komunikat, że nie możemy przyjmować wniosków, bo nie mamy konkretnych przepisów – mówi radca prawny Joanna Maj z Urzędu Miasta Sosnowca. I dodaje, że bez przepisów wykonawczych gmina ma związane ręce. Przepisy ustawy nie są do wyegzekwowania. – Niestety, kolejny raz najpierw ogłasza się przepisy, a dopiero później się je tworzy – dodaje.

Czytaj więcej

Dodatek węglowy już obowiązuje: ile wynosi i jak go dostać

Urzędowy falstart

Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie potrafi powiedzieć, kiedy ostateczna wersją formularza zostanie udostępniona gminom. Może jutro a może później. Musimy się upewnić - słyszymy w biurze prasowym resortu. Puki co więc nie można złożyć wniosku ani w gminie ani przez Internet w wersji online. I chociaż prawdopodobnie gminy nie będą w niego ingerowały i wszyscy wiedzą jak formularz wygląda, aby zaczął obowiązywać potrzebne jest opublikowanie rozporządzenia ministra klimatu, a tego nadal nie ma.

Ustawa o dodatku węglowym weszła w życie dzień po publikacji w Dzienniku Ustaw, czyli 12 sierpnia 2022 r. Wzór wniosku, który będą składali w gminach chętni na dopłatę, upubliczniono 10 sierpnia na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Od tego dnia samorządy miały pięć dni na ewentualne uwagi do formularza. Termin już upłynął.

Wniosek o dodatek węglowy będzie można składać do 30 listopada, osobiście lub online. Osobiście, czyli w urzędzie gminy lub tak jak w Pruszczu Gdańskim w MOPS-ie, oraz za pomocą poczty lub online np. przez e-PUAP. Procedura jest bardzo podobna jak w przypadku składania wniosku o dodatek osłonowy. Każde gospodarstwo domowe, które wykorzystuje węgiel, jako podstawowe źródło ogrzewania i jest zarejestrowane w CEEB, będzie mogło otrzymać 3 tys.

– Co godzinę sprawdzamy, czy wniosek już został opublikowany. Chcielibyśmy już działać, żeby nam się nie spiętrzyło później. Spodziewamy się ok. 800 wniosków – mówi Zarówna. – Ale nie wszyscy zainteresowani mają zapewnioną pełną informację. Jeżeli mają jakiekolwiek pytania, powinni dzwonić do sekcji świadczeń rodzinnych. Nasi urzędnicy czekają i pomogą we wszystkim – dodaje szefowa MOPS.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie potrafi powiedzieć, kiedy ostateczna wersja formularza zostanie udostępniona gminom. – Może jutro, a może później. Musimy się upewnić – słyszymy w biurze prasowym resortu.

Kontrowersji ciąg dalszy

Świadczenie to przysługuje tylko jednej osobie z danego gospodarstwa domowego, niezależni od liczby członków rodziny. Przy czym dodatek należy się każdemu, bez względu na wysokość dochodu. Co wyraźnie nadal denerwuje wiele osób. Także tych biorących udział w procesie legislacyjnym. Jak mówi były samorządowiec, senator Leszek Czarnobaj, pieniądze, które się wydaje na politykę społeczną muszą mieć cel, zadanie, sposób monitorowania, rozliczania, analizy.

- Ale dobrze, dajmy po 3 tys., co minister klimatu uzasadnia tym, że większość osób opalających węglem to osoby o niskich dochodach - denerwował się podczas ostatniego posiedzenie Senatu senator. - Chciałbym wiedzieć jak będzie w sytuacji, gdy mamy dwoje emerytów, którzy mają 60 tys. dochodów rocznie, opalają mieszkanie pelletem. Dostaną dodatek? Może w przyszłym roku. A ktoś, kto opala węglem i ma 120 tys. dochodu rocznie, czy dostanie? A no dostanie. Czy to jest sprawiedliwość społeczna, konstytucyjna równość wobec prawa? – pyta retorycznie Czarnobaj.

Pozostaje pytanie, co się stanie z osobami, które złożyły w gminach zgłoszenia o paleniu węglem, ale ich dane nie zostały jeszcze wpisane do bazy CEEB? Jak przypomina radca prawna Agata Chodkowska z kancelarii Ostrowski i Wspólnicy, realizacja obowiązku wprowadzenia danych do centralnej ewidencji może być rozciągnięta w czasie. - Sześciomiesięczny termin będzie tutaj momentem, który dyscyplinuje gminę. Skoro do tego czasu gminy mają wprowadzić te dane, to dopiero zrobienie listy osób, pozwoli stwierdzić, kto tego dokonał lub nie – mówi prawniczka. Tymczasem termin na składanie wniosków o dopłaty węglowe mija 30 listopada.

Czytaj więcej

Nie tylko dodatek węglowy. Rząd proponuje dopłaty do kosztów ogrzewania
Jacek Karnowski
prezydent Sopotu, prezes Ruchu Samorządowego Tak! Dla Polski

Rząd jak zwykle kluczy, kręci całkiem jak w pandemii. Najpierw coś zapowiada, obiecuje, a nie idą za tym konkrety. Brak wytycznych, brak rozporządzeń, brak harmonogramów. Samorządy są gotowe do działania, a rząd nie daje nam narzędzi. Widać wielki chaos, niestety. Najpierw miały być dopłaty do firm, które składują węgiel, teraz tylko dla tych, którzy palą węglem, a zupełnie zapomniano o tych Polakach, którzy mają ogrzewanie centralne na gaz lub olej napędowy. Przez siedem lat tego rządu fatalnymi przepisami zniechęcono mieszkańców do wytwarzania prądu za pomocą fotowoltaiki, która dziś dałaby mieszkańcom tani i ekologiczny prąd. Ponadto wstrzymano budowę farm wiatrowych i teraz mamy efekty. Teraz, zamiast korzystać z różnych źródeł energii, jesteśmy skazani na drożyznę.