Policja stanu Australia Południowa poinformowała, że atak rekina, do którego doszło ok. godz. 13:30 czasu lokalnego w wodach okalających półwysep Yorke, był śmiertelny. "Niestety, z wody wydobyto ciało nastoletniego chłopca" - przekazał rzecznik policji, cytowany przez agencję Reutera.
Początkowo funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o osobie rannej, ale gdy przybyli na miejsce okazało się, że nastolatek nie przeżył ataku rekina. Policjanci mają przygotować raport dla koronera.
Czytaj więcej
Dmuchany katamaran, na pokładzie którego znajdowały się trzy osoby, został zaatakowany przez rekiny na Morzu Koralowym u północno-wschodniego wybrz...
Atak rekina ok. 30 metrów od brzegu
Według lokalnych mediów, w chwili ataku rekina nastolatek znajdował się w odległości ok. 30-40 metrów od plaży Ethel w Parku Narodowym Innes, popularnego wśród turystów i surferów punktu z zamkniętą drogą dojazdową. Chłopiec miał przebywać na półwyspie Yorke jako turysta.
Miejscowy rybak powiedział gazecie "The Advertiser", że duże rekiny w okolicznych wodach nie są rzadkością. - Widzieliśmy kilka całkiem dużych żarłaczy miedzianych w okolicy, ale to tutaj normalne - podkreślił.
To pierwszy śmiertelny atak rekina w tym miejscu
Portal news.com.au zaznacza, że ze względu na okres świąt Bożego Narodzenia w rejonie Ethel przebywa więcej osób niż zazwyczaj.
Czytaj więcej
Szczątki 32-letniego Diego Barrii, zaginionego 18 lutego Argentyńczyka, zostały znalezione w żołądku złowionego przez rybaków rekina, żarłacza szar...
- W ciągu 22 lat widziałem tutaj sporo rekinów, ale to pierwszy śmiertelny atak, jaki się u nas zdarzył - powiedział portalowi Luke Sykora, mieszkaniec Marion Bay i surfer.
To piąty atak rekina na człowieka w wodach Australii Południowej w 2023 roku, a trzeci śmiertelny. W maju w wodach w pobliżu Ellison w zachodniej części stanu zginął nauczyciel Simon Baccanello, 31 października w rejonie Streaky Bay mierzący cztery metry żarłacz biały zabił surfera Toda Gendle.