Dotychczas ratownicy wydobyli 233 ciała, choć niektóre agencje informują, że liczba ofiar zaczyna się zbliżać do 300.

Do lokalnych szpitali trafiło 900 osób.

Liczba ofiar i poszkodowanych może się zwiększyć, do wielu wagonów rozrzuconych na torowisku ratownicy jeszcze nie dotarli.

Według wstępnych doniesień, pociąg Coromandel Express, który kursuje z Kalkuty do Cennai, wykoleił się i wypadł na przeciwległy tor. Na pasażerskie wagony najechał pociąg towarowy.

Premier Indii Narendra Modi przekazał, że jest " poruszony" wypadkiem.

Zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują ludzi próbujących wydostać się z przewróconego pociągu.

Początkowo lokalne media informowały, że zginęło co najmniej 30 osób, a 179 trafiło do szpitali, ale liczba ofiar śmiertelnych i rannych lawinowo rosła.

Na miejsce zgłosiło się prawie 50 karetek pogotowia, ale rannych wydaje się zdecydowanie za dużo. Duża (liczba) autobusów jest wykorzystywana do przewiezienia rannych do szpitala - przekazał Pradeep Jena, przedstawiciel stanu Orisa.

Minister ds. kolei Ashwini Vaishnaw, który udał się na miejsce katastrofy, napisał na Twitterze: "Do akcji ratunkowej zostaną zaangażowane wszystkie potrzebne służby".

Każdego dnia ponad 12 milionów ludzi jeździ przemieszcza się ponad 14 tys. pociągów w Indiach.

Każdego roku w Indiach dochodzi do kilkuset wypadków kolejowych, a za większość z nich obwinia się błędy ludzkie lub przestarzały sprzęt sygnalizacyjny.